Niecodzienne zgłoszenie postawiło na nogi służby ratownicze nad Wisłą na Pomorzu. Tym razem nie chodziło jednak o lodołamanie, a o ratunek dla... dryfującej sarny. Dzięki sprawnej akcji zwierzę szczęśliwie wróciło na ląd.

Sarenka na dryfującej krze

W poniedziałek Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa poinformowała gdański oddział Wód Polskich o nietypowym zdarzeniu na Wiśle. Na dryfującej na Wiśle krze zauważono sarnę, która nie była w stanie samodzielnie wrócić na brzeg. Służby natychmiast zareagowały i rozpoczęły akcję ratunkową.

Na miejsce zdarzenia szybko dotarły wyspecjalizowane ekipy ratownicze, które podjęły działania, by bezpiecznie sprowadzić zwierzę na ląd. Udało się to bez większych komplikacji. Sarenka została wypuszczona w bezpiecznym miejscu, cała i zdrowa.

Wisła pełna niespodzianek

Takie sytuacje pokazują, że Wisła potrafi zaskoczyć nie tylko zmienną pogodą czy zatorami lodowymi, ale także niespodziewanymi pasażerami na lodowych taflach. Służby podkreślają, że są gotowe nieść pomoc tam, gdzie jest ona potrzebna, również, jeśli chodzi o ratunek dla dzikich zwierząt.

Dla ekip czuwających nad bezpieczeństwem rzeki nie ma rzeczy niemożliwych - czy to lodołamanie, czy ratowanie saren. Jedno jest pewne - na Wiśle nigdy nie jest nudno, a każdy dzień może przynieść nowe, niespodziewane przygody.