- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
We wtorek małopolska policja poinformowała o zdarzeniu, które mogło zakończyć się tragedią. 17 stycznia - w miejscowości Ostrów w rejonie wału przeciwpowodziowego w pobliżu trasy Velo Dunajec - tarnowscy policjanci zauważyli ludzi wzywających pomocy.
Okazało się, że dwie osoby wpadły do wody po tym, jak załamała się tafla lodu. Spacerowała po nim kobieta z psem. Gdy wpadła do lodowatej rzeki, na pomoc ruszył jej mężczyzna.
Jeden z funkcjonariuszy z Tarnowa dostrzegł, że na tafli lodu znajdował się również świadek. Okazał się ochotnikiem straży pożarnej. Trzymał gałąź, którą podał poszkodowanym, umożliwiając im utrzymanie się na powierzchni do czasu przyjazdu służb. Policjant wszedł na taflę lodu, by również pomóc. Chwilę później na miejscu zjawili się strażacy.
Wspólnymi siłami - przy wykorzystaniu sprzętu ratowniczego straży pożarnej - najpierw wydobyto z wody kobietę. Policjant ponownie wrócił na taflę lodu do koryta rzeki, aby pomóc w wydobyciu z wody mężczyzny. Poszkodowanymi zajęli się ratownicy medyczni. Kobieta i mężczyzna przebywali w wodzie ok. 20 minut. Spowodowało to u nich skrajną hipotermię.