Niepokojące informacje napływają z Niemiec. Na mieliźnie jeziora Jungfernsee koło Poczdamu polska barka z ładunkiem żwiru utknęła. Sytuacja utrzymuje się od piątku. W poniedziałek trzy lodołomacze podjęły próbę jej uwolnienia, jednak akcja zakończyła się niepowodzeniem. Jak informuje lokalny portal rbb, po roztopieniu się lodu służby podejmą kolejną próbę.

  • Polska barka z ładunkiem żwiru w piątek utknęła na mieliźnie jeziora Jungfernsee koło Poczdamu. 
  • Poniedziałkowa próba uwolnienia jednostki z udziałem trzech lodołamaczy zakończyła się niepowodzeniem.
  • Jeden z lodołamaczy uległ awarii podczas akcji. 
  • Barka przewozi 744 tony żwiru, część ładunku zostanie rozładowana przy użyciu lichtug, by zmniejszyć zanurzenie.
  • Kolejna próba uwolnienia jednostki planowana jest po roztopieniu się lodu - najwcześniej w przyszłym tygodniu.
  • Załoga pozostaje na pokładzie i ma zapewnione zaopatrzenie. Policja wodna prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.
  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl

Polska barka z ładunkiem żwiru od piątku tkwi na mieliźnie jeziora Jungfernsee koło Poczdamu. Poniedziałkowa próba jej uwolnienia z udziałem trzech lodołamaczy nie powiodła się, a służby zapowiadają kolejną akcję po roztopieniu się lodu - przekazał regionalny portal rbb.

Polska barka utknęła. Nie pomogły lodołamacze

Rzecznik policji wodnej w Poczdamie w rozmowie z portalem nadawcy regionalnego Belin-Brandenburg (rbb) poinformował, że jednostka już w piątek znalazła się poza torem wodnym i osiadła na mieliźnie, "nie będąc w stanie samodzielnie się uwolnić". 

Próba ściągnięcia polskiej barki, podjęta przez Urząd Dróg Wodnych i Żeglugi Sprewy i Haweli przy użyciu trzech lodołamaczy, zakończyła się niepowodzeniem. Statek zsunął się zbyt daleko na ląd i utknął na piaszczystej mieliźnie - stwierdził Thomas Krueger, pracownik tego urzędu.

Podkreślił, że w trakcie akcji nastąpiła awaria silnika jednego z lodołamaczy. Stało się to w trakcie pracy - powiedział Krueger.

Służby nie składają broni

Służby nie poddają się i zapowiadają kolejną próbę uwolnienia barki. W kolejnym etapie użyte będą lichtugi, czyli małe jednostki pływające przeznaczone do rozładowywania statków w celu zmniejszenia zanurzenia. Mają pomóc w częściowym rozładowaniu barki, aby odzyskała pływalność. Przewozi ona 744 tony żwiru, z czego część musi teraz zostać wyładowana - wyjaśnił przedstawiciel niemieckiego urzędu.

"Musimy poczekać, aż lód się roztopi"

Przed podjęciem kolejnej próby konieczne jest jednak, by roztopił się lód. Musimy poczekać, aż lód się roztopi. W przeciwnym razie statki nie będą mogły pływać - ocenił Krueger. 

Na kolejną próbę uwolnienia barki trzeba będzie jednak trochę poczekać. Prognozy wskazują, że najwcześniej taka akcja może zostać przeprowadzona w przyszłym tygodniu. Załoga barki pozostaje na pokładzie. Jak przekazał urząd żeglugi, "ma zapewnione wystarczające zaopatrzenie".

Z kolei policja wodna prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.