​Napięcie na Bliskim Wschodzie rośnie z każdą godziną. Według doniesień portalu Axios, Donald Trump jest coraz bliżej podjęcia decyzji o rozpoczęciu szeroko zakrojonej operacji militarnej przeciwko Iranowi. Izrael, popierający tę opcję, już przygotowuje się na wybuch wojny, która może rozpocząć się nawet w ciągu najbliższych dni.

  • Donald Trump jest bliski podjęcia decyzji o rozpoczęciu szeroko zakrojonej operacji militarnej przeciwko Iranowi - informuje portal Axios.
  • Jeden z doradców prezydenta USA ocenia prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu zbrojnego w ciągu najbliższych tygodni na 90 procent.
  • W ostatnim czasie Stany Zjednoczone gromadzą potężne siły wojskowe na Bliskim Wschodzie - szczegóły w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Wojna na horyzoncie?

Według źródeł portalu Axios, Donald Trump coraz poważniej rozważa rozpoczęcie wielotygodniowej kampanii militarnej przeciwko Iranowi. Amerykańska operacja miałaby znacznie szerszy zakres niż wcześniejsze, punktowe akcje (np. pojmania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro), a jej celem byłaby nie tylko zmiana reżimu w Teheranie, ale także zniszczenie irańskich instalacji jądrowych.

Izrael, który od dawna opowiada się za twardą linią wobec Iranu, przygotowuje się na wybuch konfliktu w ciągu kilku najbliższych dni.

Jeden z doradców prezydenta USA w rozmowie z Axiosem stwierdził, że "szef traci cierpliwość", a szanse na rozpoczęcie "akcji kinetycznej" w najbliższych tygodniach wynoszą aż 90 procent. Władze Izraela mają być gotowe do natychmiastowego wsparcia amerykańskiej ofensywy.

Kres dyplomacji?

We wtorek w Genewie odbyły się rozmowy wysłanników Donalda Trumpa z irańskim ministrem spraw zagranicznych. Choć obie strony mówiły o "postępach", według źródeł Axiosa różnice pozostają znaczące.

Wiceprezydent J.D. Vance przyznał, że choć prezydent Trump wciąż liczy na porozumienie, może uznać, że dyplomacja "osiągnęła swój naturalny kres".

Biały Dom dał Iranowi dwa tygodnie na przedstawienie szczegółowej propozycji, jednak - jak przypomina Axios - podobna sytuacja miała miejsce w czerwcu 2025 roku, gdy decyzja o ataku zapadła znacznie szybciej, niż się spodziewano.

Potężne siły na Bliskim Wschodzie

W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone przerzuciły na Bliski Wschód znaczne siły wojskowe, a docelowo mają one liczyć dwa lotniskowce z grupami uderzeniowymi, kilkanaście okrętów wojennych różnych klas, setki myśliwców i liczne systemy obrony powietrznej.

Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin do regionu skierowano kolejne 50 samolotów bojowych, w tym F-35, F-22 i F-16. Doradcy Donalda Trumpa podkreślają, że tak duża koncentracja sił nie jest blefem.