Czternaścioro podopiecznych placówki straciło niemal cały swój dobytek. W piatek wybuchł pożar w Domu dla Dzieci w Nowym Dworze Gdańskim. Dziś ruszyła zbiórka najpotrzebniejszych rzeczy, by pomóc dzieciom w odbudowie codziennego życia.

W piątek, 16 stycznia ogień pojawił się parterze w pomieszczeniu gospodarczym Domu dla Dzieci. Oprócz uszkodzonego budynku i wyposażenia, dzieci straciły także swoje rzeczy osobiste.

Wszystko, co znajdowało się w budynku, uległo zniszczeniu. Jeżeli nie zostało spalone, to niestety swąd spalenizny tak się wbił głęboko we wszystkie przedmioty, we wszystkie rzeczy, więc wszystko praktycznie musi być usunięte z budynku - mówi RMF FM Barbara Ogrodowska, starosta nowodworski.

Jak dodała, według oceny nadzoru budowlanego - konieczny będzie generalny remont.

W placówce na co dzień mieszkało czternaścioro dzieci w wieku od 6 do 16 lat. W odpowiedzi na tragedię ruszyła zbiórka najpotrzebniejszych artykułów.

Co jest najbardziej potrzebne?

Jak informuje Magda Woźniak, sekretarz powiatu nowodworskiego, najbardziej potrzebne są nowe kołdry, poduszki, pościele, koce, ręczniki, środki higieny, odzież dla dzieci w wieku 6-17 lat oraz artykuły szkolne.

Najważniejsze są kołdry, poduszki, koce, ubrania dla dzieci. (...) Przyjmujemy tylko i wyłącznie nowe rzeczy - zaznacza Woźniak.

Dary można przynosić do Starostwa Powiatowego w Nowym Dworze Gdańskim. Wkrótce na stronie internetowej powiatu pojawi się także szczegółowa rozmiarówka odzieży oraz numer konta do wpłat finansowych.

W akcję zaangażowało się już wielu mieszkańców.

Uczę córkę, że zawsze trzeba pomagać tym, którzy tego potrzebują. Wierzę w to, że dobro kiedyś do nas wróci - mówiła przy przekazywaniu darów jedna z mieszkanek.

Władze powiatu współpracują z Fundacją Rodzinny Gdańsk, która opiekuje się dziećmi, by jak najlepiej zorganizować wsparcie.

Ogień pojawił się na parterze, w pomieszczeniu gospodarczym w piątek wieczorem. W domu w tym czasie było 9 dzieci i opiekun. Wszyscy natychmiast uciekli na zewnątrz. 

Jak słyszymy od urzędników, sąsiedzi od razu udzielili im pomocy. Podopieczni są teraz w drugim domu dla dzieci w Nowym Dworze Gdańskim.

Opracowanie: