Trwa sprzątanie po nawałnicach, które wczoraj wieczorem przeszły nad województwem śląskim. Strażacy interweniowali prawie 600 razy.

Najmocniej padało w rejonie Tarnowskich gór - relacjonuje reporter RMF FM Marcin Buczek. Tam było około 250 interwencji, czyli blisko połowa wszystkich dotychczasowych wyjazdów.

W kilkunastu miejscach w tym rejonie nadal strażacy wypompowują wodę z zalanych miejsc. Wczoraj woda dostała się m.in. do piwnic centrum rehabilitacyjnego w Reptach, archiwum sądu w Tarnowskich Górach i do tamtejszej hali targowej.

Front burzowy utrudnił też pracę lotniska w Pyrzowicach. "W związku z przechodzącymi nad KTW burzami należy spodziewać się opóźnień startów i lądowań, niektóre rejsy mogą zostać przekierowane na lotniska zapasowe. Informacje o opóźnieniach i przekierowaniach dostępne są na tablicy lotów online na stronie internetowej portu" -  informowali wczoraj przedstawiciele lotniska.

Jak wyjaśnili, zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, jeśli w promieniu do 8 km od lotniska system Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej odnotuje uderzenie pioruna, obsługa naziemna samolotów jest wstrzymywana. W konsekwencji m.in. pasażerowie nie mogą opuszczać statków powietrznych i do nich wchodzić, wstrzymywany jest wyładunek i załadunek bagaży z samolotów, zabronione są tankowania.

Wyższe poziomy w rzekach

W regonie było też blisko 50 zgłoszeń związanych z połamanymi czy powalonymi drzewami.

Po wczorajszych opadach także na Brynicy przekroczony został stan alarmowy, a na Warcie i Przemszy stany ostrzegawcze.

 

Opracowanie: