Kleszcze znów są aktywne i pojawiają się w lasach, parkach, ogrodach i na działkach. Wraz z nimi rośnie ryzyko groźnych chorób, takich jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Większość osób stawia na spraye odstraszające, długie ubrania i unikanie zarośli. Tymczasem szwedzcy naukowcy przekonują, że skuteczna ochrona może znajdować się… w naszej kuchni.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Kilka badań wykazało, że pospolity kleszcz Ixodes ricinus występuje w większej liczbie w biotopach z roślinnością krzewiastą i drzewami niż na otwartych terenach - mówi cytowany przez portal Natursidan Thomas Jaenson, profesor entomologii medycznej z Uniwersytetu w Uppsali, który bada kleszcze od ponad 30 lat. Kleszcze mają najmniejsze szanse przeżycia na trawniku z krótko przystrzyżoną trawą - dodaje.
Jak wyjaśniają badacze, kleszcze najlepiej rozwijają się w miejscach wilgotnych, zacienionych i tam, gdzie przebywają zwierzęta będące ich żywicielami - m.in. sarny, dziki, jeże czy gryzonie.
Biolog Torgny Backman obala mit o bursztynowych obrożach, które rzekomo odstraszają pasożyty poprzez wytwarzanie elektryczności statycznej.
Okazuje się, że pomocnikiem w walce z kleszczami może być czosnek.
Osoby, które codziennie spożywały jeden lub dwa ząbki czosnku, miały nawet o 30 procent mniej kleszczy niż pozostali uczestnicy badania - podał portal Yle. Przydatne w odstraszaniu pajęczaków mogą być też niektóre olejki eteryczne. Torgny Backman tłumaczy, że mogą one zapewnić dobrą ochronę od kilkudziesięciu minut do godziny. Część z nich może podrażniać skórę, więc należy je rozcieńczyć lub wcześniej przetestować.
Badacze podpowiadają również, jak ograniczyć liczbę kleszczy wokół domu. Warto zadbać o odpowiednie zagospodarowanie ogrodu. Dobrym rozwiązaniem mogą być gęste krzewy oraz pasy piasku wzdłuż jego granic. Te pierwsze odstraszają większe zwierzęta, a przy okazji pomagają owadom zapylającym i ptakom. Te drugie "to idealne miejsce dla pszczół gnieżdżących się w ziemi, a jednocześnie nieprzyjazne środowisko dla kleszczy, które unikają suchych i nasłonecznionych obszarów" - wyjaśnia cytowany biolog.
Jeśli chodzi o ochronę "osobistą", eksperci zalecają noszenie długich spodni, zakrytych butów i jasnych ubrań, które ułatwiają zauważenie pasożyta. Po każdym spacerze warto dokładnie obejrzeć całe ciało, szczególnie głowę, szyję i okolice uszu. Kleszcze potrafią wędrować po skórze nawet kilka godzin, zanim się wbiją.
Kleszcza należy usuwać pęsetą, chwytając go jak najbliżej skóry i wyciągając zdecydowanym ruchem.
Lekarze podkreślają, że zaczerwienienie po ukąszeniu nie zawsze oznacza chorobę, ale niepokój powinny wzbudzić objawy takie jak gorączka, bóle mięśni, bóle głowy czy charakterystyczny rumień wędrujący. Boreliozę można leczyć antybiotykami, natomiast przed kleszczowym zapaleniem mózgu skutecznie chroni jedynie szczepionka.


