Jak informuje reporter RMF FM wszystko to ma kosztować ponad 30 milionów złotych. Miasto dostanie na ten cel dofinasowanie z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.
To tylko nieco połowa tej kwoty. Resztę samorząd musi pokryć z własnych środków, a chodzi o ponad 6 tysięcy ton odpadów, które składowane były na terenie jednej z firm.
Składowisko odkryto kilka lat temu. Wielowątkowe śledztwo w sprawie mafii śmieciowej prowadzi prokuratura regionalna w Katowicach. Do tej pory zarzuty usłyszało ponad 70 osób, a śledztwo dotyczy blisko 40 miejsc, w których porzucane były niebezpieczne opady. W grudniu ubiegłego roku zarzuty postawiono 5 kolejnym osobom.