Mrożące krew w żyłach sceny rozgrały się na parkingu przed jednym z centrów handlowych w Katowicach. Do auta, w którym siedziała kobieta, wtargnął zamaskowany mężczyzna. Przyłożył kierującej nóż do szyi i zmusił do odjechania z parkingu.
- Do dramatycznych scen doszło na parkingu centrum handlowego w Katowicach - zamaskowany mężczyzna wtargnął do auta kobiety, grożąc jej nożem.
- Napastnik zranił kobietę w nadgarstek i zmusił ją do odjechania na polną drogę w Piekarach Śląskich.
- Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Na początku marca do katowickiej komendy zgłosiła się kobieta, która powiadomiła policję, że kilka dni wcześniej została uprowadzona. Jak zeznała, po zakończonych zakupach w jednym z centrów handlowych, gdy siedziała już w swoim samochodzie, na tylne siedzenie jej auta wtargnął zamaskowany mężczyzna. Napastnik przycisnął ją do fotela i przyłożył nóż do jej szyi.
Sprawca zachowywał się agresywnie. W pewnym momencie, gdy kobieta próbowała się uwolnić, zranił jej nadgarstek. Napastnik zmusił ją do wyjechania z parkingu i skierowania się na polną drogę w Piekarach Śląskich. Tam przestraszona kobieta dała mu 2,6 tys. złotych. Mężczyzna zabrał również jej dowód osobisty. To miało powstrzymać kobietę przed powiadomieniem policji o zdarzeniu. Potem mężczyzna kazał odwieźć się w inne miejsce i się oddalił.
Pokrzywdzona nie zgłosiła zdarzenia od razu, bo bała się o swoje bezpieczeństwo. Policjanci kilkanaście godzin po zgłoszeniu ustalili wizerunek i miejsce pobyty napastnika. Udało się to m.in. dzięki nagraniom z monitoringu.
Podczas zatrzymania 43-letni mieszkaniec Chorzowa próbował uciekać. Został szybko obezwładniony przez policjantów. W trakcie przeszukania jego mieszkania kryminalni odnaleźli dokument tożsamości pokrzywdzonej, część skradzionych pieniędzy oraz odzież, w której mężczyzna dokonał napaści.
Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut pozbawienia wolności, zmuszania przemocą do określonego zachowania, rozboju przy użyciu noża oraz spowodowania obrażeń ciała pokrzywdzonej. Został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu od 3 do 20 lat więzienia.


