Dwoje nastolatków zwabiło do lasu dwie inne młode osoby, po czym brutalnie je zaatakowało - podają policjanci z Jastrzębiu-Zdroju. Ofiary były bite, kopane i poniżane, a oprawcy mieli nagrać całe zajście telefonem komórkowym. Odpowiedzą przed sądem dla nieletnich.
Jak podaje asp. szt. Halina Semik z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju, informację o ataku na nastolatków oficer dyżurny otrzymał w sobotę rano, do samej napaści doszło w piątek wieczorem 16 stycznia.
Wszystko zaczęło się w autobusie komunikacji miejskiej, gdzie doszło do sprzeczki pomiędzy 16-latkiem i jego 13-letnią znajomą a 13-latkiem i jego 15-letnią koleżanką. Podczas kłótni 16-latek odsłonił kurtkę, pokazując maczetę. Grożąc nią, kazał wyjść swoim adwersarzom z autobusu i iść w stronę lasu.
Po dotarciu na miejsce 16-latek miał pobić 13-latka. Użył też gazu pieprzowego oraz - grożąc użyciem maczety - przyłożył mu ją do głowy. W trakcie ataku kazał mu klęczeć, a 13-latka nagrywała całe zajście.
Dziewczyna szarpała także 15-latkę za włosy, a następnie zagroziła jej, że jeżeli nie odda jej e-papierosa, to 16-latek jeszcze dotkliwiej pobije jej kolegę - relacjonowała asp. szt. Semik.
Ofiary pobicia nie wymagały pomocy medycznej. Kryminalni dotarli do sprawców po kilku godzinach od zgłoszenia. 16-latek nie przyznał się do napaści. W jego mieszkaniu policjanci zabezpieczyli jednak gaz pieprzowy, a w miejscu, gdzie miało dojść do napaści, w zaroślach, znaleźli maczetę oraz e-papierosa.
13-latka zaprzeczyła, by rejestrowała całe zajście, w jej telefonie nie było już takiego nagrania, policja jak dotąd nie znalazła go też w internecie.
Policjanci przypominają, że przemoc rówieśnicza to jedno z najpoważniejszych zagrożeń, z jakimi mierzą się obecnie młodzi ludzie. Apelują do rodziców, by interesowali się tym, co ich dzieci robią w wolnym czasie, w jaki sposób oraz w jakim towarzystwie go spędzają oraz tym, jakie treści tworzą i oglądają w internecie.
Przemoc, poniżanie i publiczne upokarzanie drugiego człowieka nie są "żartem", "zabawą" ani "konfliktem rówieśniczym". To przestępstwo zagrożone karą nawet do 12 lat więzienia.


