Po blisko pięciu miesiącach od pożaru pustej kamienicy w centrum Katowic, policja zatrzymała podejrzanego o podpalenie. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec Sosnowca. Mężczyzna usłyszał już zarzuty prokuratorskie. Za umyślne podpalenie i spowodowanie dużych strat materialnych grozi mu nawet do 10 lat więzienia.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
To 19-latek z Sosnowca podpalił jesienią pustą kamienicę w centrum Katowic. Jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek, po blisko 5 miesiącach podpalacz trafił w ręce policji i prokuratora.
Do zdarzenia doszło jesienią ubiegłego roku w opuszczonej kamienicy położonej w centrum Katowic. Jak ustalili śledczy, ogień został podłożony na trzech piętrach budynku i szybko rozprzestrzenił się na dach.
Straty wstępnie oszacowano na prawie ćwierć miliona złotych.
Policjanci przez kilka miesięcy analizowali ślady pozostawione na miejscu zdarzenia oraz nagrania z monitoringu. Dzięki temu udało się ustalić i zatrzymać podejrzanego.
19-latek z Sosnowca został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty umyślnego podpalenia oraz spowodowania poważnych strat materialnych.
Podczas przesłuchania młody mężczyzna nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania.
"Przebywał w tym rejonie miasta ze znajomymi, a potem wszedł do opuszczonej kamienicy i podpalił ją” – przekazali śledczy.
Za umyślne podpalenie i spowodowanie strat o znacznej wartości 19-latkowi grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.


