Ogromny pożar w miejscowości Oborniki w województwie wielkopolskim. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze tamtejszej hali. Jak informuje reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat, dym było widać z oddalonego o 30 kilometrów Poznania. W związku z silnym dymem do mieszkańców został wysłany alert RCB. Około godz. 19:30 poinformowano, że pożar został opanowany. Informację o pożarze otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Z ogniem walczyło około 250 strażaków. Jak dowiedział się nasz dziennikarz, pożar objął cynkownię przy ulicy Kowanowskiej, w środku doszło do wycieku kwasu siarkowego. 

Pożar wybuchł prawdopodobnie podczas prac produkcyjnych - to wstępne ustalenia strażaków. Dym był widoczny z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Zawaliła się część dachu, a strażacy gasili pożar tylko z zewnątrz.

Hala ma około 5 tys. metrów kwadratowych.

Około godz. 19:30 strażacy poinformowali, że pożar został opanowany. Mówimy o sytuacji, gdzie faktycznie ten ogień się już nie rozprzestrzenia i mamy pewność, że nie przejdzie on po prostu na sąsiadujące obiekty, więc to jest dobra informacja. Natomiast teraz trwa jeszcze przelewanie pogorzeliska. Podajemy również pianę gaśniczą, tak by zlikwidować wszystkie zarzewia ognia, które jeszcze niestety pojawiają się i pokazują to nasze drony z kamerami termowizyjnymi - powiedział aspirant Martin Halasz, rzecznik wielkopolskich strażaków.

Jak dodał, ratownicy ze specjalistycznych grup ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Poznania i z Piły prowadzą monitoring. Chodzi o powietrze i o dopuszczalne stężenie. Natomiast nie ma już tej chmury gazów pożarowych - zaznaczył.

Starty po pożarze oceniono wstępnie na około 50 milionów złotych.

Strażacy mówią, że był to trudny pożar - przekazał nasz reporter. Przede wszystkim dlatego, że w środku znajdowały się różnego rodzaju substancje chemiczne. Ponadto akcję gaśniczą utrudniał silny wiatr.

Grupy chemiczne, które pracują tutaj na miejscu, kontrolują jakość powietrza i stężenie szkodliwych substancji, ale też będą mieli za zadanie ograniczenie wycieków tych kwasów potrzebnych do produkcji - przypomnę, które znajdują się we wnętrzu hali - więc to jest kolejne zadanie. Jeszcze następne to obrona tych sąsiednich budynków. Mamy tutaj drony, które też latają, które też pomagają nam spojrzeć kamerą termowizyjną z góry - mówił nam aspirant Halasz.

W związku z pożarem wystąpiło możliwe skażenie rzeki Warty w powiecie obornickim. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa apeluje o niezbliżanie się do wody. Pracownicy inspektoratu ochrony środowiska pobierają próbki do badań.

W pobliżu drzewa i inne hale produkcyjne

Strażacy skupiają się nie tylko na ugaszeniu hali, w której wybuchł ogień, ale też na obronie sąsiednich budynków. Na miejscu jest specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego oraz jednostki z sąsiednich powiatów.

W pobliżu, tuż przy zakładach rozpościera się teren leśny. Obecnie nie ma jednak zagrożenia, by ogień miał przenieść się na drzewa.

Ogień się nie rozprzestrzenił i nie rozprzestrzenia na inne budynki, natomiast nie jesteśmy jeszcze w tej fazie, by powiedzieć, że faktycznie całe zagrożenie mamy opanowane. Pożar to jest jedno, ale to cynkownia galwaniczna; w środku były dwie linie produkcyjne. Tam były wykorzystywane kwasy do produkcji w zbiornikach. Te zbiorniki pewnie rozszczelniły się, więc grupa chemiczna musi zająć się tymi wyciekami - relacjonował Halasz.

Alert dla mieszkańców

W związku z silnym zadymieniem służby apelują do mieszkańców Obornik i okolicznych miejscowości o pozostanie w domach i nieotwieranie okien. 

Na naszą prośbę wojewoda wielkopolska wysłała wniosek do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o alert dla mieszkańców Obornik, żeby pozamykali okna i nie zbliżali się do miejsca, gdzie trwa akcja gaśnicza - powiedział PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej PSP asp. Martin Halasz.

"Uwaga! Pożar hali produkcyjnej w Obornikach. Duże zadymienie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji" - głosi komunikat RCB.

Alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa rozesłano do mieszkańców powiatów obornickiego i poznańskiego oraz do osób przebywających w Poznaniu.

Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

Choć pożar został opanowany, działania strażaków będą jeszcze trwały przez co najmniej kilka godzin.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.