Poważny problem w związku z pojawieniem się gąsienic mogących wywołać silne reakcje alergiczne i poparzenia w powiecie pilskim w Wielkopolsce. Były starosta mówi o "inwazji", a gminy w oficjalnych komunikatach apelują o zachowanie ostrożności podczas spacerów i ograniczenie przebywania w pobliżu zainfekowanych drzew.
- W powiecie pilskim doszło do inwazji groźnych gąsienic, które mogą powodować silne reakcje alergiczne i poparzenia.
- Gąsienice pojawiają się na posesjach, w domach i na roślinach.
- Gminy apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności i unikanie kontaktu z zainfekowanymi drzewami.
- Kontakt z parzącymi włoskami gąsienic grozi podrażnieniami skóry, reakcjami alergicznymi i problemami z oddychaniem.
- Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Gąsienice - a konkretnie kuprówki rudnicy i korowódki dębówki - miały się początkowo pojawić na drzewach rosnących wzdłuż drogi krajowej nr 10. Później jednak problem miał się rozprzestrzenić.
"Masowo wchodzą na posesje i do domostw (...). Gąsienice upodobały sobie nie tylko donice, parapety okien czy schody, ale też płoty, a nawet koła samochodów" - zaznaczył Eligiusz Komarowski, były starosta, który do wpisu w mediach społecznościowych dodał zdjęcia otrzymane od mieszkańców.
Gmina Wyrzysk w komunikacie z czwartku potwierdziła występowanie kuprówki rudnicy na swoim terenie - urzędnicy przeprowadzili w tej sprawie kontrolę. Do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu trafiło pismo z prośbą o sprawdzenie drzew rosnących na lokalnych drogach. Urzędnicy zlecili też oprysk i wskazali, gdzie należy zgłaszać miejsca, w których zauważono występowanie szkodników.
We wtorek 27 maja do sprawy odnieśli się też urzędnicy gminy Białośliwie. Tam na drzewach znaleziono gąsienice kuprówki rudnicy i budnicy nieparki. W miejscu występowania szkodników pojawiła się straż pożarna i przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Kierownikiem Rejonu Dróg Krajowych również w tej gminie zlecił oprysk.
Pojawił się też apel do mieszkańców o zachowanie ostrożności na odcinku DK10 Nieżychowo - Kosztowo, a także unikanie zatrzymywania pojazdów pod drzewami, ograniczenie przebywania w pobliżu zainfekowanych drzew, zachowanie ostrożności podczas spacerów i prac polowych w okolicy.
Kuprówka rudnica to motyl, którego gąsienice w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się w Polsce. Jak informuje Instytutu Ochrony Roślin-Państwowy Instytut Badawczy, największe zagrożenie związane jest z obecnością parzących włosków, które pokrywają ciało gąsienic. Włoski te bardzo łatwo odrywają się i unoszą w powietrzu, przez co kontakt z nimi może być przypadkowy i trudny do uniknięcia.
U ludzi prowadzi to do podrażnień skóry, objawiających się swędzeniem, zaczerwienieniem, a nawet powstawaniem pęcherzy. Szczególnie niebezpieczne są reakcje alergiczne, które mogą przybrać postać pokrzywki, obrzęków, a w skrajnych przypadkach nawet duszności. Włoski mogą również dostać się do oczu lub dróg oddechowych, powodując łzawienie, kaszel, ból gardła czy napady astmatyczne.
Niebezpieczeństwo dotyczy także zwierząt domowych, które mogą ucierpieć po kontakcie z gąsienicami - objawia się to ślinotokiem, obrzękiem pyska, trudnościami w oddychaniu oraz zmianami skórnymi.
Oprócz zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt, kuprówka rudnica stanowi poważny problem dla roślin. Gąsienice żerują na liściach wielu gatunków drzew liściastych, takich jak dęby, wiązy, buki czy jabłonie. W przypadku masowego pojawu mogą doprowadzić do całkowitego ogołocenia drzew z liści, co osłabia rośliny i czyni je bardziej podatnymi na choroby oraz inne szkodniki.
Poważne zagrożenie przede wszystkim w fazie gąsienicy stanowi też korowódka dębówka. Lasy Państwowe przekazują, że właśnie wtedy gąsienica pokryta jest tysiącami trujących włosków. Każda larwa posiada około 60 tysięcy parzących włosków o długości dwóch milimetrów, które służą jej do obrony przed naturalnymi wrogami. W sytuacji zagrożenia gąsienica potrafi wystrzelić te włoski w powietrze, a unoszone przez wiatr mogą one przemieszczać się nawet na kilka kilometrów. Włoski są bardzo kruche i łamliwe, a w ich wnętrzu znajduje się mieszanina protein oraz parzący płyn. Kontakt z tymi włoskami, zarówno ze skórą, jak i oczami, może prowadzić do silnych podrażnień, uczuleń, a nawet poważnych reakcji alergicznych. Objawy obejmują zawroty głowy, gorączkę, ataki astmy, wysypkę, a także wymioty.


