Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie zdecydował o wszczęciu procedury odwołania ze stanowiska komendanta miejskiego w Elblągu. To reakcja na internetowe nagranie, w którym policjant z Tolkmicka w dosadny sposób opisał warunki służby. Relacjonował m.in., że na posterunku jest brudno, bo nie ma sprzątaczki i sam pali w piecu.
- Nagranie z posterunku w Tolkmicku wywołało reakcję kierownictwa policji.
- Po publikacji filmu zapadła decyzja o wszczęciu procedury odwołania komendanta w Elblągu.
- Sprawa ujawniła problemy, z którymi zmaga się lokalna policja.
- Więcej najnowszych informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Krótki film z wypowiedzią policjanta z rewiru dzielnicowych w Tolkmicku został udostępniony w czwartek przez jeden z profili na portalu społecznościowych. W ciągu dnia zyskał ponad 250 tys. wyświetleń.
Dziś mam drugą zmianę. Ale z racji tego, że minus 21 na dworze, trzeba było napalić; jak słyszycie, piec już się pali. Ale taką humoreskę mam: zadzwonił przed chwilą naczelnik, że w piątek wyniki nasze nie wysłane do dyżurnego, do komendanta, z piątkowej służby, więc mu wytłumaczyłem, że była ogólnopolska awaria systemów i były problemy z wysłaniem wiadomości, o czym mógł nie słyszeć - opowiada policjant.
Potem wygłasza swoją "refleksję" na temat tej sytuacji, używając przy tym wulgaryzmów. Mówi, że od trzech miesięcy na posterunku nie ma palacza i sprzątaczki, a "jak raz wyniki nie poszły", to komenda (KMP w Elblągu) - jego zdaniem - robi z tego problem.
W niecenzuralnych słowach relacjonuje, że podłogi są brudne, podwórko nieoczyszczone ze śniegu, a na posterunek trzeba przyjeżdżać codziennie palić w piecu, nawet w dzień wolny.
Nagranie skomentował jeszcze tego samego dnia we wpisie na portalu społecznościowym Zarząd Główny NSZZ Policjantów, który stwierdził, że policjant "w dosadny sposób" odniósł się do trudnej sytuacji w swoim miejscu pełnienia służby.
"Nie jest rolą związku ocenianie formy wypowiedzi, szczególnie w sytuacji, gdy narastają frustracja, zmęczenie i poczucie bezsilności. Jedno jednak nie ulega wątpliwości: problemy, o których mówi nasz kolega, są realne, znane środowisku i sygnalizowane" - wskazali związkowcy.
Związek podkreślił, że problemy należy rozwiązywać systemowo, krytyka "nie może być zamiatana pod dywan", a "emocje są skutkiem zaniedbań - nie ich przyczyną".
O decyzjach podjętych po zapoznaniu się z nagraniem poinformowała KWP w Olsztynie. Komendant wojewódzki policji w Olsztynie insp. Mirosław Elszkowski podjął decyzję, że odwołuje komendanta miejskiego w Elblągu i wszczął procedurę w tym kierunku - powiedział rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski.


