Prokuratura Rejonowa w Parczewie na Lubelszczyźnie bada sprawę niebezpiecznych odpadów, które były składowane w jednym z garaży w tym mieście. Osobie odpowiedzialnej za tę sytuację grozi do 10 lat więzienia. Jest już wstępna opinia dotycząca odnalezionych śmieci.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Zawiadomienie do prokuratury złożyła Delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Białej Podlaskiej. Śledztwo dotyczy składowania odpadów w taki sposób, że mogły zagrozić życiu lub zdrowiu osób, a negatywnie także wpłynąć na jakość wody i powietrza lub spowodować zniszczenia w świecie roślin i zwierząt.
Wstępna opinia dotycząca odnalezionych w garażu odpadów została przygotowana przez biegłego z zakresu chemii i inżynierii środowiska. Zidentyfikowane na miejscu substancje obejmują szerokie spektrum związków chemicznych o właściwościach toksycznych, żrących, łatwopalnych, wybuchowych, rakotwórczych i reaktywnych chemicznie, które mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub spowodować zniszczenia w środowisku - relacjonuje Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Na razie nie ma informacji, by ktokolwiek został zatrzymany w związku z tą sprawą. Niebezpieczne śmieci przewieziono do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych w Otwocku.


