W Lubinie na Dolnym Śląsku w nocy z wtorku na środę doszło do strzelaniny. W niewyjaśnionych dotąd okolicznościach zginęło dwóch młodych mężczyzn, a jeden został ranny. Do tragedii doszło w jednym z mieszkań przy ul. Jastrzębiej na osiedlu Przylesie. Trwają poszukiwania mężczyzny, który mógł mieć związek z nocną strzelaniną. Ustalana jest też rola, jaką odegrał w wydarzeniach ten, który trafił do szpitala.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W Lubinie w województwie dolnośląskim - na osiedlu Przylesie - dzisiejszej nocy doszło do strzelaniny, w wyniku której zginęły dwie osoby. To młodzi mężczyźni. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, niektórzy mężczyźni biorący udział w zdarzeniu - którzy mieli od 20 do 30 lat - byli karani. 

Jeden z nich trafił do szpitala.

W Lubinie i okolicach funkcjonariusze poszukują też mężczyzny, który mógł mieć związek ze strzelaniną.

Na miejscu zdarzenia pracują śledczy, którzy starają się odtworzyć, co dokładnie się wydarzyło, zabezpieczają dowody, szukają i przesłuchują świadków. Trwa też zabezpieczanie i analiza zapisów kamer monitoringu.

Poszukiwania policji koncentrują się na ulicy Legnickiej. Jest tam mnóstwo nieoznakowanych pojazdów policji i karetka. Jak nieoficjalnie ustaliła reporterka RMF FM Martyna Czerwińska, trwa przeczesywanie lasu, który znajduje się ok. 1 km od miejsca tragicznych wydarzeń.

Domniemany sprawca na wolności

W środowe popołudnie prokuratura zabrała głos w sprawie wydarzeń w Lubinie. 

Najważniejsza informacja dotyczy domniemanego sprawcy: mężczyzna wciąż znajduje się na wolności. Prokuratura nie chce zdradzić, czy jest uzbrojony i zasłania się dobrem śledztwa - informuje reporterka RMF FM. 

Proszę zrozumieć, że chodzi o to, żeby tego sprawcę ustalić, ująć. I tylko dlatego w tej sprawie nie chcemy udzielać więcej szczegółowych informacji  - powiedziała prokurator Nina Stawiska. Zaznaczyła, że na razie nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Nie ma żadnych wskazówek aby być ostrożnym, czy nie wychodzić z domu.

Trzeci postrzelony mężczyzna żyje i znajduje się pod opieką lekarzy, a ofiary strzelaniny zostały już zidentyfikowane - potwierdziła dziennikarka RMF FM. 

Motyw zbrodni i przebieg strzelaniny na razie pozostaje nieznany.

Artykuł aktualizowany.