- Informacje z Twojego regionu znajdziesz na RMF24.pl.
Obietnice szybkiego zysku i luksusowych inwestycji
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Beata Syk-Jankowska poinformowała w poniedziałek, że podejrzany i zarządzane przez niego spółki działały od 8 listopada 2019 r. do 1 marca 2024 r. m.in. w Katowicach, Warszawie, Krakowie, Bydgoszczy i Poznaniu.
Prokuratura ustaliła, że za pośrednictwem spółek zarządzanych przez mieszkańca województwa śląskiego Marcina M. pokrzywdzeni wpłacali pieniądze, które podejrzany miał inwestować w zakup i obrót kamieniami szlachetnymi. W rzeczywistości - zdaniem śledczych - biznes 51-latka okazał się piramidą finansową, na której blisko 200 osób straciło prawie 33 mln zł.
Lista pokrzywdzonych może się wydłużyć
Podejrzany - zdaniem prokuratury - wprowadził pokrzywdzonych w błąd m.in. co do rzeczywistego celu wydatkowania powierzonych pieniędzy, faktycznego zwiększenia kapitału zakładowego, możliwości terminowego regulowania zobowiązań, a także zamiaru zwrotu wpłaconych środków i osiągnięcia gwarantowanego w umowie efektu ekonomicznego.
Zdaniem śledczych podejrzany doprowadził 192 osoby fizyczne i prawne do "niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości w kwocie nie mniejszej niż 32,9 mln zł". Prokuratura nie wyklucza, że pokrzywdzonych było więcej.
Podejrzany nie przyznaje się do winy
Syk-Jankowska poinformowała, że Marcin M. nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawniają.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego wolnościowych środków zapobiegawczych: zakazu opuszczania kraju, dozoru policji, zatrzymania paszportu i zobowiązania do wpłaty miliona złotych poręczenia majątkowego.