Gęsta mgła sparaliżowała w niedzielę krakowskie lotnisko w Balicach. Od wczesnych godzin porannych część rejsów została odwołana, a wiele samolotów przekierowano do innych portów. Pasażerowie oczekujący na swoje loty muszą liczyć się z długimi godzinami oczekiwania i niepewnością co do dalszej podróży.
- Gęsta mgła sparaliżowała w niedzielę krakowskie lotnisko w Balicach.
- Wiele lotów odwołano lub przekierowano, pasażerowie czekali na transport.
- Sytuacja zaczęła się poprawiać, ale powrót do normy potrwa kilka godzin.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na RMF24.pl.
W wyniku trudnych warunków atmosferycznych do innych portów przekierowano szereg połączeń. Do Pyrzowic skierowano w niedzielę między innymi połączenia z Amsterdamu, Alicante, Dubaju, Bergen, Londynu czy Monachium.
Do Katowic skierowano ponad piętnaście rejsów, a dwa do Warszawy - informuje reporter RMF FM Paweł Konieczny. Do tej pory odwołano osiem planowanych na niedzielę lotów.
Na parkingu przed terminalem utworzył się sznur autobusów, które mają przewozić pasażerów na inne lotniska. Niektórzy podróżni oczekują na transport już od rana.
Tragedia... Od samego rana się czeka. No i teraz nie wiadomo, o której tak naprawdę autokar będzie - relacjonuje pasażerka w rozmowie z dziennikarzem RMF FM na krakowskim lotnisku.
Inni podkreślają, że brakuje informacji. Przyjechaliśmy na lotnisko po odprawie, po wszystkim, ale niestety - zero informacji. Niby boarding, wszystko się zgadzało, a jak przyszło co do czego, odwołany - mówił jeden z podróżnych.
W ciągu dnia mgła zaczęła stopniowo ustępować, co pozwala na częściowe wznowienie ruchu lotniczego. Niemniej, powrót do normalności może potrwać jeszcze kilka godzin.
Pasażerowie proszeni są o śledzenie komunikatów lotniskowych. Ze względu na utrzymujące się utrudnienia, służby apelują do podróżnych o cierpliwość i wyrozumiałość.


