Do groźnej sytuacji doszło w Wadowicach (Małopolskie). Policjanci prowadzili intensywne poszukiwania 12-letniej dziewczynki, która oddaliła się z domu. Dzięki błyskawicznej reakcji służb dziecko zostało odnalezione w lesie – wychłodzone i bez butów. Policjanci natychmiast udzielili mu pomocy i przekazali pod opiekę lekarzy.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

W czwartek Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach (Małopolskie) otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 12-letniej dziewczynki. Z przekazanych informacji wynikało, że dziecko znajduje się w kryzysie emocjonalnym i oddaliło się z miejsca zamieszkania.

Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ 12-latka była ubrana nieadekwatnie do panujących warunków – miała na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem i była bosa.

Ze względu na realne zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka, policjanci natychmiast przystąpili do działania. Do akcji skierowano wszystkich funkcjonariuszy będących w służbie, także z jednostek podległych.

Na miejsce przybył również przewodnik z psem tropiącym oraz operator drona. Poszukiwania skoncentrowano na obszarze leśnym, wskazanym w zgłoszeniu.

Odnalezienie i pomoc dziecku

Dzielnicowi, dzięki znajomości terenu, bardzo szybko natrafili na ślad zaginionej. Dziewczynka została odnaleziona w lesie – była wyraźnie wychłodzona, bosa i miała utrudniony kontakt z otoczeniem.

Policjanci natychmiast udzielili jej pomocy, okryli własnymi kurtkami i wynieśli z lasu. "Po dotarciu do radiowozu mundurowi otoczyli dziecko opieką i wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki funkcjonariusze monitorowali jej stan i zapewniali poczucie bezpieczeństwa" – relacjonują służby.

12-latka została przewieziona do szpitala, gdzie objęto ją opieką medyczną.