Kancelaria premiera poinformowała, że rząd upoważnił w piątek ministrów: obrony narodowej oraz finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE. Pożyczka zostanie zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

"Rada Ministrów upoważniła Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE" - poinformowała KPRM.

Kancelaria podała też, że rząd zadeklarował kontynuację działań na rzecz pozyskania środków na wsparcie zadań policji, straży granicznej i Służby Ochrony Państwa oraz na rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej służącej zwiększeniu bezpieczeństw państwa.

Zgodnie z uchwałą, pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Wiodącą rolę w koordynacji wykonywania zadań finansowanych z programu ma pełnić szef MON. W uchwale zagwarantowano też ochronę budżetu resortu obrony.

Uchwała przewiduje też m.in.: zapewnienie wewnętrznego systemu kontroli dotyczącego wykorzystania pieniędzy z programu oraz osłonę antykorupcyjną i kontrwywiadowczą z wykorzystaniem pieniędzy z SAFE. W komunikacie zaznaczono, że uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rząd pisze o potrzebie wzmocnienia potencjału obronnego

"Decyzja rządu wynika z potrzeby wzmocnienia potencjału obronnego oraz zdolności odstraszania polskiego wojska w obecnej sytuacji geopolitycznej. Uwzględnia także konieczność wsparcia i rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego" - czytamy w komunikacie KPRM.

Szef kancelarii premiera Jan Grabiec powiedział w piątek dziennikarzom, że zamiast zawetowanej ustawy będzie obowiązywała uchwała Rady Ministrów. Jak dodał, na podstawie uchwały zostanie podpisana umowa na finansowanie z instrumentu SAFE. Następnie zostaną rozdzielone środki między polskie firmy zbrojowe w celu modernizacji, rozbudowy i zrealizowania zamówień. Tak więc, co do mechaniki będzie tak samo - podkreślił Grabiec. 

Zauważył, że uchwała określa też kwestię kontroli wydawania środków przez Krajową Administrację Skarbową. Zaznaczył, że nad prawidłowością wydawania pieniędzy będą też czuwać polskie służby.

Grabiec przyznał, że przyjęty przez rząd "plan B" ma pewne ograniczenia dotyczące możliwości finansowania m.in. policji i straży granicznej. Jednocześnie zapewnił, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą przekazać także do tych służb dodatkowe środki. Pytany, czy rząd nie boi się zaciągnięcia pożyczki bez "normalnej drogi ustawowej", odparł: Skoro Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński nie bali się zaciągać na tej samej zasadzie pożyczek z Korei Płd. i Stanów Zjednoczonych, nie wiem, czego mamy się bać.

Prezydent zawetował ustawę o SAFE

W czwartkowym orędziu prezydent prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że nie podpisze ustawy o SAFE. Mówił, że "nigdy nie podpisze ustawy, która uderza w suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne" Polski. W tym miejscu przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej, czy później spotkają się z odpowiedzialnością, zarówno polityczną, jak i prawną - dodał prezydent.

Przedstawiciele rządu w ostatnim czasie brali po uwagę możliwe weto prezydenta, zapowiadając plan B w postaci uchwały Rady Ministrów. Jednocześnie podkreślali, że prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni np. dofinansowanie służb, takich jak straż graniczna, policja czy SOP.

Czym jest unijnych program SAFE?

SAFE (Strategic Technologies for Europe Platform) to unijny program wsparcia dla modernizacji i dozbrajania armii państw członkowskich. Polska ma być jego największym beneficjentem - może pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, aż 89 proc. tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.

Rada Ministrów, na czele z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, od kilku tygodni przekonuje, że unijny program SAFE służy polskiej suwerenności, jest bardzo oczekiwany przez żołnierzy i stanowi wielką szansę na stabilność dla budżetu armii na kolejne lata.