Groźny wypadek na trasie Bidaczów – Łazory (Lubelskie). W wyniku zderzenia Volkswagena i Fiata aż trzy osoby trafiły do szpitali, a popularny „maluch” dosłownie rozpadł się na dwie części. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i apeluje o ostrożność na drogach.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w czwartek po godzinie 14:00 na trasie Bidaczów – Łazory w powiecie biłgorajskim.
Jak wynika z ustaleń policji, kierujący Volkswagenem 64-letni mieszkaniec gminy Biszcza zaczął wyprzedzać w momencie, gdy jadący przed nim Fiat 126p prowadzony przez 44-latka z gminy Obsza, skręcał w lewo.
Siła zderzenia była ogromna. Fiat, popularnie nazywany „maluchem”, został rozerwany na dwie części.
Volkswagen po kolizji wylądował w przydrożnym rowie. W wyniku wypadku do szpitala przetransportowano kierowcę Fiata oraz dwoje pasażerów Volkswagena w wieku 45 lat.
Dwie osoby nadal pozostają pod opieką lekarzy. Na szczęście 7-letni chłopiec, który podróżował Fiatem, nie odniósł żadnych obrażeń.
Policjanci potwierdzili, że obaj kierujący byli trzeźwi. Funkcjonariusze wyjasniają okoliczności wypadku.


