CBA zatrzymało prezesa spółki z Białegostoku oraz osobę, która miała mu pomóc wyłudzić dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na znaczące ulepszenie gry do nauki angielskiego w wirtualnym świecie. Realizacja projektu była pozorna, a spółka zawierała fikcyjne umowy.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 2 lutego w woj. łódzkim dwie osoby w związku ze śledztwem dotyczącym projektu o wartości ponad 6 milionów złotych i ponad 3 mln zł wyrządzonych szkód.

Jak informuje w swoim komunikacie CBA, podczas przeszukań znaleziono też nośniki pamięci i dokumentację, która zostanie wykorzystana w śledztwie.

Śledztwo dotyczy doprowadzenia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. W centrum zainteresowania śledczych znalazła się spółka z Białegostoku działająca w sektorze technologii edukacyjnych. Firma ta otrzymała z NCBiR dofinansowanie na projekt znaczącego ulepszenia mobilnej gry do nauki języka angielskiego w wirtualnym świecie.

Jak ustalili śledczy, prezes spółki miał przedstawić nierzetelną dokumentację dotyczącą faktycznej zdolności firmy do realizacji projektu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że realizacja projektu była jedynie pozorna, a spółka zawierała fikcyjne umowy zlecenia z osobami fizycznymi, by potwierdzić prace nad projektem i wykazać poniesione koszty.

Po przedstawieniu zarzutów, prokurator zastosował wobec zatrzymanych środki zapobiegawcze: poręczenia majątkowe, zakaz kontaktowania się z osobami związanymi ze śledztwem oraz dozór policyjny. Jak podkreśla CBA, śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania.

Postępowanie nadzorowane jest przez warszawską prokuraturę regionalną.