Na dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, udzielił oficjalnego, pełnego poparcia premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi. W emocjonalnym wpisie na platformie Truth Social, amerykański przywódca nie szczędził słów uznania dla swojego węgierskiego sojusznika, podkreślając jego „fenomenalne” osiągnięcia oraz nieugiętą walkę o dobro własnego kraju.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Niestrudzenie walczy o swój Wielki Kraj i Naród, kochając go, tak jak ja Stany Zjednoczone. Viktor ciężko pracuje, aby chronić Węgry, rozwijać gospodarkę, tworzyć miejsca pracy, promować handel, powstrzymywać nielegalną imigrację i zapewniać PRAWO I PORZĄDEK!" - napisał Trump, nie pozostawiając wątpliwości, po czyjej stronie stoi w nadchodzącej politycznej batalii.
W swoim wpisie Trump podkreślił, że relacje między Stanami Zjednoczonymi a Węgrami osiągnęły "nowe szczyty", a on sam z dumą popiera Orbana już po raz kolejny. "Z dumą POPARŁEM Viktora w wyborach w 2022 roku i jestem zaszczycony, że mogę to zrobić ponownie. Viktor Orban to prawdziwy przyjaciel, wojownik i ZWYCIĘZCA. Ma moje pełne i całkowite poparcie dla reelekcji na stanowisko premiera Węgier - NIGDY NIE ZAWIEDZIE WIELKIEGO NARODU WĘGIER!" - podkreślił prezydent USA, nie szczędząc mocnych słów.
To nie pierwszy raz, gdy Donald Trump publicznie wspiera węgierskiego lidera. Już w 2022 roku amerykański prezydent udzielił mu poparcia, a w listopadzie 2025 roku Orban był gościem Białego Domu podczas swojej pierwszej od sześciu lat wizyty w Stanach Zjednoczonych. Wówczas premier Węgier uzyskał od Trumpa zwolnienie węgierskich podmiotów z przestrzegania sankcji nałożonych na rosyjskie koncerny naftowe - decyzję, która odbiła się szerokim echem w światowej polityce.
Słowa Trumpa pojawiają się w kluczowym momencie dla węgierskiej sceny politycznej. Według najnowszych sondaży, partia Fidesz, która nieprzerwanie rządzi krajem od 2010 roku, po raz pierwszy od lat stoi przed realnym zagrożeniem utraty władzy. Opozycja zyskuje na popularności, a wynik kwietniowych wyborów pozostaje otwarty.
Poparcie ze strony amerykańskiego prezydenta może okazać się dla Orbana nie tylko symbolicznym, ale i praktycznym wsparciem. Trump, znany z łamania dyplomatycznych konwenansów, już wcześniej ingerował w wybory w innych krajach, m.in. w Polsce, Niemczech, Argentynie, Hondurasie, a ostatnio także w Japonii. Tym samym zerwał z długoletnią tradycją amerykańskiej polityki, która unikała otwartego popierania kandydatów w zagranicznych wyborach.


