Do Sądu Rejonowego w Białymstoku wpłynął akt oskarżenia wobec 50-latka, który miał znęcać się nad krowami - poinformowała w środę Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Z ustaleń śledczych wynika, że ponad 20 krów trzymanych było bez dostępu do wody i pożywienia, zwierzęta stały też we własnych odchodach.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
O sprawie pod koniec stycznia informowała podlaska policja. Funkcjonariusze wraz z powiatowym weterynarzem przeprowadzili interwencję w jednym z gospodarstw w gminie Krypno w powiecie monieckim. Jak wynikało z ustaleń śledczych, w gospodarstwie były 22 krowy, które przebywały w skrajnie trudnych warunkach, przede wszystkim bez dostępu do wody i pożywienia.
Część zwierząt trzymana była w budynkach gospodarczych, a część na zewnątrz. Zwierzęta stały na uwięzi na bardzo krótkich łańcuchach, ich ruchy były ograniczone, część nie mieściła się na swoich stanowiskach i stała tylnymi kopytami w kanale z obornikiem. Niektóre z nich miały wrośnięty łańcuch w skórę głowy. Natomiast krowy, które stały na zewnątrz, miały pętle na przednich kończynach.
Na środku posesji policja znalazła też krowę, która nie mogła wstać o własnych siłach. Przykryta była folią i kurtką. Dwie krowy, ze względu na ich stan zdrowia, zostały uśpione.


