Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w reakcji na wykluczenie ze startu w igrzyskach olimpijskich ukraińskiego skeletonisty Władysława Heraskwycza odznaczył sportowca Orderem Wolności. Oświadczył także, że ta dyskwalifikacja stoi w sprzeczności z zasadami olimpizmu, który powinien sprzyjać pokojowi, a nie agresorowi. "Jego kask z portretami poległych ukraińskich sportowców to wyraz szacunku i pamięci. To przypomnienie całemu światu, czym jest rosyjska agresja i jaka jest cena walki o niepodległość. I nie ma w tym naruszenia żadnych zasad" - stwierdził Zełenski.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odznaczył skeletonistę Władysława Heraskewycza Orderem Wolności za odwagę i patriotyzm.
- Zełenski skrytykował decyzję MKOl o dyskwalifikacji sportowca, uznając ją za sprzeczną z zasadami olimpizmu i wsparciem dla agresora.
- Heraskewycz został wykluczony z igrzysk za występ w kasku z portretami poległych ukraińskich sportowców, co MKOl uznał za naruszenie zakazu demonstracji politycznych.
- Prezydent podkreślił, że 660 ukraińskich sportowców i trenerów zginęło w wyniku rosyjskiej agresji; zwrócił uwagę, że 13 rosyjskich sportowców startuje pod neutralną flagą, mimo publicznego poparcia dla agresji na Ukrainę.
- Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Olimpijczyk Władysław Heraskewycz został wykluczony ze startu w trwających we Włoszech zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina, po tym jak odmówił zmiany kasku upamiętniającego poległych na wojnie z Rosją sportowców i trenerów. Ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski wydał dekret, którym odznaczył Heraskewycza Orderem Wolności "za ofiarną służbę narodowi ukraińskiemu, obywatelską odwagę i patriotyzm w obronie ideałów wolności oraz wartości demokratycznych".
"Sport nie oznacza niepamięci, a ruch olimpijski powinien pomagać w zatrzymywaniu wojen, a nie sprzyjać agresorowi. Niestety, decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o dyskwalifikacji ukraińskiego skeletonisty Władysława Heraskewycza świadczy o czymś innym. To z pewnością nie ma nic wspólnego z zasadami olimpizmu, które opierają się na sprawiedliwości i wspieraniu pokoju" - napisał wcześniej Zełenski na portalach społecznościowych.


