​"W ostatnich tygodniach Rosja wzmacnia obronę przeciwlotniczą wokół Moskwy, przenosząc uzbrojenie z innych regionów. Świadczy to o tym, że Kreml nie przygotowuje się do zawieszenia broni" - ostrzegł w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Tegoroczna parada z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie ma się odbyć 9 maja bez sprzętu wojskowego. Wołodymyr Zełenski ostrzega, że rosyjskie władze wzmacniają obronę przeciwlotniczą wokół stolicy, co może zwiastować kolejne działania wojenne (rosyjskie Ministerstwo Obrony ostrzegło, iż w przypadku "zakłócenia" parady przez Ukrainę przeprowadzi zmasowany atak rakietowy na centrum Kijowa).

"Widzimy, że w ostatnich tygodniach wokół Moskwy dodatkowo wzmacniane są kręgi obrony przeciwlotniczej poprzez przenoszenie na dużą skalę środków obrony przeciwlotniczej z innych regionów Rosji. Świadczy to o tym, że rosyjskie władze nie przygotowują się do zawieszenia broni, o którym tak wiele razy mówiono, i bardziej martwią się o swoją paradę w Moskwie niż o resztę Rosji" - napisał Zełenski na platformie X.

Prezydent zaznaczył, że otwiera to dodatkowe możliwości dla ukraińskich "sankcji o dalekim zasięgu" (ataki wymierzone w rosyjski przemysł naftowy). "Zostaną określone nasze odpowiednie priorytety" - oznajmił.

Według Zełenskiego Ukraina wielokrotnie proponowała Rosji przejście do prawdziwej dyplomacji oraz zapewnienie, poprzez zawieszenie broni, niezbędnego zaufania do procesu dyplomatycznego.

Prezydent przypomniał, że ukraińskie propozycje wciąż są aktualne. Podziękował też partnerom Ukrainy za wsparcie dyplomacji. "Rosja musi podjąć kroki w celu zakończenia swojej wojny i osiągnięcia prawdziwego pokoju. Pokój jest potrzebny" - oświadczył.

Zełenski: Rosja odrzuciła rozejm

Wcześniej Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja odrzuciła zaproponowany jej rozejm. Prezydent wyliczył, że od początku doby Rosja przeprowadziła prawie 30 ataków, w tym ponad 20 uderzeń lotniczych z użyciem ponad 70 bomb, które zostały zrzucone w godzinach nocnych i porannych.

Władimir Putin dążył do uzgodnienia przerwy w walkach z Ukrainą 8 i 9 maja w związku z planami przeprowadzenia w Moskwie parady wojskowej z okazji zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej. Prezydent Ukrainy w odpowiedzi ogłosił jednostronnie rozejm od północy z 5 na 6 maja, jednak w nocy z 5 na 6 maja doszło do serii rosyjskich ataków na Ukrainę, co - według Kijowa - naruszyło zawieszenie broni.

Zełenski dał też do zrozumienia, że podczas parady nad moskiewskim Placem Czerwonym mogą pojawić się ukraińskie drony.

Jak podaje RIA Novosti, ale też m.in. portal Meduza, w Moskwie nie działa większość bankomatów, są problemy z zamawianiem taksówek. Przerwy w dostawie internetu są wprowadzane m.in. po to, by osłabić ukraińskie zdolności namierzania.