​Co najmniej 12 osób zginęło we wtorek w rosyjskim ataku na Zaporoże w południowo-wschodniej Ukrainie. Rosjanie zabili tego samego dnia także 5 osób w Kramatorsku, w obwodzie donieckim, 4 w Dnieprze i 5 w obwodzie połtawskim.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zaporoże zaatakowano kierowanymi bombami lotniczymi.

Szef władz wojskowych obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow przekazał, że do ataku doszło po godz. 16:00 czasu miejscowego (15:00 w Polsce). Agresor uderzył w kilka przedsiębiorstw. Co najmniej 12 osób zginęło, a 16 zostało rannych.

Rosjanie zaatakowali we wtorek także Kramatorsk. Tu również użyto bomb lotniczych, które, jak poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, spadły na centrum miasta, bezpośrednio na ludzi. Co najmniej 5 osób zginęło, a 5 kolejnych zostało rannych. Liczba ofiar może wzrosnąć - przekazał Zełenski.

Do tego ataku doszło ok. godz. 17:00 czasu miejscowego (16:00 w Polsce).

To nie wszystko. Cztery osoby zginęły, a 14 trafiło do szpitala po ataku na Dniepr, w południowo-wschodniej Ukrainie. Informuje o tym m.in. gubernator obwodu, dodając, że 4 osoby są w stanie ciężkim.

Ukraińskie władze poinformowały już wcześniej, że w nocnym ataku rosyjskich dronów na zakłady gazowe w obwodzie połtawskim zginęło 5 osób.

Na tę chwilę mówimy więc o 26 ofiarach śmiertelnych jednego dnia.

Chwilę wcześniej mówiono o zawieszeniu broni

Ataki nastąpiły tuż po poniedziałkowym ogłoszeniu przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jednostronnego zawieszenia ognia, które miało obowiązywać od północy z wtorku na środę. Zełenski podkreślił, że do tej pory nie otrzymał żadnej oficjalnej propozycji przerwania działań zbrojnych ze strony Rosji.

Również Kreml zapowiedział w poniedziałek dwudniowe zawieszenie broni. Miałoby ono jednak obowiązywać 8 i 9 maja - w związku z obchodami rocznicy zwycięstwa ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

Poprzedni rozejm ogłoszono z okazji prawosławnej Wielkanocy w kwietniu, jednak już od początku był on naruszany przez rosyjskie wojska.