Do 9 maja, a więc Dnia Zwycięstwa, najważniejszego państwowego święta w Rosji, zostały 4 dni. W związku z przygotowaniami do obchodów Moskwa i Petersburg zostały pozbawione mobilnego internetu. Kadeci ćwiczą przed paradą, która ma być - jak zarządził zbrodniczy Kreml - w tym roku skromniejsza niż zwykle. Jak podaje RIA Novosti, ale też m.in. portal Meduza, w Moskwie nie działa większość bankomatów, są problemy z zamawianiem taksówek. Przerwy w dostawie internetu są wprowadzane m.in. po to, by osłabić ukraińskie zdolności namierzania.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Poniedziałek to 1532. dzień wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Wymiana ciosów trwa. Nieporównywalna, gdyż Rosja niemal każdej nocy atakuje cywilów, urządzając - jak określają ukraińskie władze - "polowania dronowe", za to Ukriana próbuje podkopać wartą 3 biliony dolarów rosyjską gospodarkę wojenną i niszczyć kluczową infrastrukturę, jeśli chodzi o przemysł naftowy - od rurociągów i portów po rafinerie i tankowce. Zarówno Rosja, jak i Ukraina używają rojów dronów dalekiego zasięgu, uderzając daleko za liniami frontu, a więc daleko od obszarów, które są monitorowane przez całą dobę przez drony krótszego zasięgu.
Dzisiejszej nocy Kijów obrał za cel m.in. Czeboksary, gdzie znajdują się kluczowe dla rosyjskiej machiny wojennej zakłady zbrojeniowe. Rosja za to zaatakowała m.in. Kramatorsk. Zginęły trzy osoby, a pięć zostało rannych. Putin uderzył też m.in. w Zaporoże. Tam zginęło dziewięć osób, a trzy zostały ranne. W ataku na bloki mieszkalne w miejscowości Czernihów dwie osoby zostały poszkodowane.
Ukriańskie uderzenia głównie w rafinerie powodują, że rosyjska obrona powietrzna jest wystawiana na próbę. Z raportu europejskiej agencji wywiadowczej, do którego dotarła stacja CNN wynika, że Kreml wprowadził dodatkowe środki bezpieczeństwa wokół Władimira Putina. Występują też problemy z internetem. Już w marcu rosyjski rząd zapowiadał kolejne kroki w kierunku ograniczenia dostępu do wirtualnych sieci prywatnych - VPN - które dla milionów obywateli są jedynym sposobem na ominięcie cenzury internetowej. W ostatnich miesiącach represje przybrały na sile. Zablokowano dostęp do popularnych komunikatorów, takich jak WhatsApp, a działanie komunikatora Telegram jest celowo spowalniane.
Teraz, 4 dni przed Dniem Zwycięstwa, zakłócenia są już na tyle duże, że m.in. w Moskwie są problemy z wypłatą gotówki z bankomatów czy z zamawianiem taksówek. Wszystko przez celowe przerwy w dostawie internetu - najprawdopodobniej, by osłabić ukraińskie zdolności namierzania.
Dzień Zwycięstwa w Rosji przypada 9 maja. Rosyjscy kadeci od paru dni przygotowują się do próby parady wojskowej z okazji 81. rocznicy zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej. Uroczystości odbędą się w centrum Moskwy. Od kilku dni w tamtejszych mediach krążyły informacje, że tradycyjna defilada może zostać odwołana. Działania dyktatora Putina wskazują jednak, że uroczystości się odbędą.
Dziś - 5 maja - internet nie działał u abonentów tzw. "wielkiej czwórki" operatorów: Beeline, Megafon, MTS, T2. Część użytkowników miała także problemy z połączeniami głosowymi i SMS-ami. Sberbank poinformował, że brak mobilnego internetu wynika ze "szczególnych okoliczności w danym momencie". MTS odpowiedział abonentom, że brak łączności to "siła wyższa" – "zewnętrzne zakłócenia radiowe".
W Moskwie pojawiły się trudności z zamawianiem taksówek. Pojawiły się także trudności z opłacaniem parkingów. Departament Transportu Moskwy zalecił mieszkańcom płatności m.in. przez SMS-y. "Czasowo przestały działać niektóre bankomaty" – podała agencja RIA Nowosti.
Jak podaje portal Meduza, teatry i muzea w Moskwie, np. Muzeum Puszkina i Teatr im. Czechowa, zaapelowały do odwiedzających o wcześniejsze zapisanie lub wydrukowanie biletów elektronicznych. Internetu w ciągu dnia nie było również w Petersburgu.


