Śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala 74-letni mieszkaniec Kęt w Małopolsce. Mężczyzna wypadł z balkonu. Zauważyli to sąsiedzi, którzy natychmiast wezwali pomoc.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W środowe południe w Kętach w wojewódzwie małopolskim doszło do niebezpiecznej sytuacji, która mogła zakończyć się tragedią, gdyby nie zareagowali przypadkowi świadkowie.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, że z balkonu bloku znajdującego się na jednym z osiedli, wypadł mężczyzna.
74-latek był resuscytowany, a następnie - nieprzytomny - pod opieką lekarzy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, helikopterem został przetransportowany do jednego ze śląskich szpitali.
Policja ustaliła, że był to nieszczęśliwy wypadek i podziękowała świadkom zdarzenia, dzięki którym najprawdopodobniej nie doszło do tragedii.
"Podziękowania za prawidłową reakcję należą się tym, którzy - widząc rannego - natychmiast powiadomili służby ratunkowe, a następnie przystąpili do udzielenia mu pierwszej pomocy" - powiadomiła oświęcimska policja.


