Zniszczenia Ławry Peczerskiej w Kijowie po nocnym ataku Rosji mogą być poważne - poinformowała w poniedziałek Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zaprezentowała szczątki rosyjskiego bezzałogowca typu Gerań-2, który uderzył w prawosławny zespół klasztorny - jeden z najważniejszych ukraińskich zabytków na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja przeprowadziła silny atak z powietrza na Ukrainę, w tym Kijów, w wyniku których śmierć poniosło co najmniej 11 osób. Według pierwszych doniesień dyrekcji klasztoru w wyniku uderzenia rosyjskiego drona w Ławrę Peczerską spłonęło ok. 800 m kw. dachu Soboru Zaśnięcia Matki Bożej. Wstępnie informowano, że ikony i inne cenne przedmioty ocalały.

Zniszczenia Ławry Peczerskiej

W wyniku rosyjskiego ataku na Ławrę Kijowsko-Peczerską zapalił się Sobór Zaśnięcia Matki Bożej - świątynia, której historia sięga XI wieku. Jest to jeden z najpoważniejszych rosyjskich ataków na chrześcijańskie dziedzictwo kulturowe. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych ugasiła już pożar na dachu soboru - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. 

Na skutek pożaru doszło do uszkodzenia dachu, ścian i sklepienia świątyni. Nie zanotowano ofiar w ludziach.

Uszkodzone zostały również sąsiadujące z soborem zabytkowe budowle i fortyfikacje klasztorne, w tym baszta Iwana Kuszcznyka - przekazała Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury.

UNESCO potępiła rosyjski nalot. Skrytykowała wszelkie ataki pozbawiające społeczności dostępu do kultury i instytucji edukacyjnych, jak również ataki "na uczniów, pracowników oświaty i przedstawicieli mediów, chronionych prawem międzynarodowym". Organizacja zadeklarowała też wsparcie dla władz w ocenie szkód na terenie Ławry Peczerskiej.

Atak Rosji na Ławrę Peczersko-Kijowską, jedną z głównych świątyń prawosławia, to kluczowy sygnał dla całego świata, że Rosjanie będą ignorować absolutnie wszelkie normy prowadzenia wojny i wszelkie ograniczenia, aby osiągnąć swoje cele. Oni pokazują, że są gotowi niszczyć nawet świętości, którym sami oddają cześć, dla własnych ambicji i własnych interesów - powiedział w poniedziałek dyrektor Muzeum Ławra Kijowsko-Peczerska Maksym Ostapenko.

Dyrektor Muzeum Ławra Kijowsko-Peczerska poinformował dziennikarzy, że pożar został już całkowicie ugaszony.

Wszystkie drewniane konstrukcje zostały zalane wodą, aby je schłodzić. Najważniejsze było niedopuszczenie do przegrzania tych konstrukcji, które mogły wpłynąć na wszystkie elementy soboru i wskutek przegrzania po prostu zawalić się do wnętrza. Wówczas mógłby zapalić się ikonostas i przedmioty znajdujące się wewnątrz - powiedział Ostapenko.

Ikonostas, w związku z następstwami zalania, będzie wymagał jednak poważnych prac konserwatorskich i restauratorskich. Dobrze, że ikonostas ocalał. Wnętrze soboru również się zachowało - powiedział Ostapenko.

Odnaleziono szczątki drona, który uderzył w zabytek

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zaprezentowała w poniedziałek szczątki rosyjskiego bezzałogowca, który uderzył w Ławrę Kijowsko-Peczerską.

Oględziny przeprowadzone na miejscu zdarzenia doprowadziły do odnalezienia fragmentów drona Gerań-2 (rosyjska wersja irańskiego bezzałogowca typu Shahed-131/136). Spadł on na Ławrę Kijowsko-Peczerską tuż przed godziną 2 w nocy. Wśród szczątków ujawniono m.in. silnik oraz fragmenty kadłuba bezzałogowca, które, jak wskazują oznaczenia i napisy, zostały wyprodukowane w Rosji, w specjalnej strefie ekonomicznej Ałabuga w Tatarstanie.

Rosjanie mają własną wersję wydarzeń

Dowody w postaci szczątków drona zaprzeczają rosyjskiej wersji wydarzeń, według której pożar w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej został spowodowany przez pocisk przeciwlotniczy Patriot, który nie trafił w cel. Takie twierdzenie przedstawiło rosyjskie Ministerstwo obrony w komunikacie, cytowanym przez agencję Reutera.

Również rosyjski MSZ w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu zaprzeczył, jakoby doszło do ataku na Ławrę Kijowsko-Peczerską, nazywając informacje strony ukraińskiej "kolejną falsyfikacją" i "prymitywnym fałszerstwem".

Dystansowanie się od Moskwy

Ławra do wiosny 2023 roku użytkowana była przez podlegający Rosji Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego (UKPPM).

Po inwazji Rosji na Ukrainę Ukraiński Kościół Prawosławny usunął ze swej nazwy Patriarchat Moskiewski i wykonywał gesty dystansowania się od Moskwy. Niemniej w Ukrainie wciąż są duchowni i wierni, odczuwający przynależność do rosyjskiej Cerkwi, otwarcie wspierającej wojnę przeciwko Ukrainie.

W listopadzie 2022 roku Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) przeprowadziła "działania kontrwywiadowcze" na terenie Ławry Peczerskiej i innych obiektów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, a także objęła sankcjami metropolitę Pawła. Ministerstwo kultury poinformowało pod koniec grudnia tegoż roku, że nie przedłuży podległemu Moskwie Kościołowi umów dotyczących użytkowania Soboru Zaśnięcia Matki Bożej oraz cerkwi Refektarzowej.