Bartosz G. był poczytalny - orzekli biegli psychiatrzy. 18-latek jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. w Mławie (woj. mazowieckie).
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Biegli ocenili, że nie ma podstaw do kwestionowania poczytalności Bartosza G. w chwili popełnienia czynu - informuje Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Jak zaznaczono w komunikacie, aktualny stan zdrowia psychicznego podejrzanego pozwala na jego udział w toczącym się postępowaniu. Bartosz G. może prowadzić obronę w samodzielny i rozsądny sposób.
Ciało 16-letniej Mai odnaleziono 1 maja ub. r. w zaroślach przy torach kolejowych, w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały rozległe obrażenia głowy, a śledczy podkreślają wyjątkowe okrucieństwo sprawcy. Dziewczyna zaginęła 23 kwietnia, a jej poszukiwania trwały ponad tydzień.
Bartosz G., podejrzany o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai, został zatrzymany w Grecji podczas szkolnego wyjazdu. Po 237 dniach poza Polską, dzięki współpracy polskich i greckich służb, nastolatek został przetransportowany do kraju. Grecki sąd zatwierdził ekstradycję mimo odwołania podejrzanego, który argumentował, że w Polsce otrzymuje groźby.
Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła Bartoszowi G. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Postanowienie o badaniu stanu zdrowia psychicznego Bartosza G., połączonego z obserwacją w specjalistycznej placówce przez okres nieprzekraczający czterech tygodni, wydał pod koniec lutego tego roku płocki Sąd Okręgowy. Wnioskowała o to płocka Prokuratura Okręgowa, która prowadzi śledztwo.
W połowie kwietnia tego roku poinformowano, że obserwacja psychiatryczna Bartosza G. zakończyła się, a pisemna opinia biegłych z jej przebiegu i wyników spodziewana jest w ciągu kilku tygodni.
W styczniu tego roku 18-latek przeszedł jednodniowe badanie psychiatryczne, które dotyczyło jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Badanie przeprowadził zespół lekarzy specjalistów. Po otrzymaniu ich opinii płocka Prokuratura Okręgowa informowała, że zawarte w wynikach badania wnioski obligują ją, aby wystąpić do sądu o skierowanie podejrzanego na obserwację psychiatryczną.
Bartosz G. po obserwacji psychiatrycznej trafił ponownie do aresztu, gdzie przebywa obecnie - prokurator zawnioskował o przedłużenie tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące.



