Rosyjski dron uderzył w magazyn zużytego paliwa jądrowego w pobliżu elektrowni w Czarnobylu w Ukrainie - przekazała ukraińska administracja. Jak wynika z komunikatów, gdy doszło do ataku, w obiekcie nie przechowywano ładunku. Sztab Generalny Kijowa oraz państwowa agencja atomowa wydały komunikaty ws. poziomów promieniowania. O incydencie została zaalarmowana Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, która zapowiedziała inspekcję w miejscu uderzenia.
Jak przekazali w niedzielę ukraińscy urzędnicy, cytowani przez Reutersa, Rosjanie zaatakowali dronem okolice elektrowni w Czarnobylu. Do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę, o godz. 2:10 czasu miejscowego (godz. 1:10 w Polsce).
Z informacji przekazanych przez ukraińskich oficjeli wynika, że bezzałogowiec uderzył w magazyn zużytego paliwa jądrowego, oddalony ok. 15 km od czarnobylskiej elektrowni. Obiekt przeznaczony jest do długoterminowego, bezpiecznego przechowywania zużytego paliwa z reaktorów atomowych typu WWER (produkcji rosyjskiej - przyp. red.) ukraińskich elektrowni jądrowych.
Osobne oświadczenia w tej sprawie wydały także Sztab Generalny Kijowa oraz państwowa agencja atomowa. Poinformowano, że poziomy promieniowania pozostają stabilne. Okazało się bowiem, że w momencie ataku nie przechowywano tam zużytego paliwa.
Pożar, który wybuchł w wyniku ataku na powierzchni ok. 40 m kw., został ugaszony. Jak wynika z komunikatów, nie ma także informacji o ofiarach ani rannych.
O incydencie została powiadomiona Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. We wpisie na platformie X przekazała ona szczegóły na temat uszkodzeń obiektu.
"Atak spowodował znaczne zniszczenia w budynku przyjmującym paliwo - w tym elewacji, okien i drzwi - a fala uderzeniowa dotknęła również pobliskie zabudowania" - przekazano.
Agencja poinformowała ponadto, że jej zespół w Czarnobylu wkrótce odwiedzi obiekt, aby ocenić skutki ataku.


