Co najmniej siedemnaście osób zginęło, a wiele jest rannych w wyniku ataków, jakie we wtorek Rosjanie przeprowadzili na Kijów, Dniepr, Charków i inne tereny Ukrainy. W ukraińskiej stolicy pożar wybuchł w minimum dwóch budynkach mieszkalnych. Władze apelowały do mieszkańców o pozostanie w schronach. Polskie dowództwo poinformowało w nocy o poderwaniu myśliwców.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według informacji przekazanych przez burmistrza Kijowa Witalija Kliczkę, w wyniku ostrzału zapaliły się co najmniej dwa budynki mieszkalne - dziewięcio- i dwudziestoczteropiętrowy. Wyższy budynek został poważnie uszkodzony i są informacje o ludziach uwięzionych pod gruzami.

Na ten moment wiadomo, że w mieście zginęło sześć osób, a 64 zostały ranne. 40 trafiło do szpitala, w tym dwoje dzieci.

Szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko przekazał, że od nocy służby ratownicze pracowały w Kijowie niemal we wszystkich dzielnicach - w 29 miejscach. Szczątki dronów padały na budynki, samochody, w pobliże przedszkoli czy placówek medycznych.

Jak informuje Reuters, tysiące Kijowian schroniło się na stacjach metra i w innych tymczasowych schronieniach.

Bez prądu pozostawało 140 tys. mieszkańców stolicy. Dostawy przywrócono już 110 tys. rodzin - poinformowała we wtorek prywatna ukraińska firma energetyczna DTEK.

Wiele ofiar w Dnieprze

Dramatyczna sytuacja panuje również w Dnieprze na południowym wschodzie Ukrainy.

Zginęło co najmniej 11 osób, a 35 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych jest ratownik i dwoje dzieci (chłopcy w wieku 3 i 8 lat). Dane pochodzą od Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i szefa obwodowej administracji wojskowej Ołeksandra Gandża.

W Charkowie, według burmistrza miasta Ihora Terehowa 10 osób jest rannych, w tym 15-letnia dziewczynka.

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że Rosjanie zaatakowali także Zaporoże, obwód połtawski i inne regiony.

W sumie wojska łączności radiowej Sił Powietrznych wykryły 729 systemów uderzeniowych: osiem pocisków przeciwokrętowych 3M22 "Cyrkon", 33 pociski balistyczne Iskander-M, 27 pocisków manewrujących Ch-101, pięć pocisków manewrujących "Kalibr" oraz 656 bojowych bezzałogowych statków powietrznych.

Według wstępnych danych, obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 642 cele - 40 pocisków i 602 drony różnych typów. Odnotowano uderzenia 30 pocisków balistycznych, trzech pocisków manewrujących oraz 33 bojowych bezzałogowych statków powietrznych w 38 lokalizacjach, a także upadki zestrzelonych dronów w 15 lokalizacjach.

Polska podrywa myśliwce

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało we wtorek w nocy, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo wojskowe. Alarm odwołano po ponad dwóch godzinach.

Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Wojskowi podziękowali za wsparcie NATO Air Command oraz lotnictwu wojskowemu Francji i Holandii.

Zełenski ostrzegał, Rosja zapowiadała

Jeszcze w poniedziałek w wieczornym nagraniu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski uprzedzał o możliwym zmasowanym rosyjskim ataku i apelował do mieszkańców, aby zwracali pilną uwagę na alarmy.

Rosja w ub. tygodniu zapowiadała, że zamierza dokonywać "systematycznych uderzeń na wojskowe cele i centra decyzyjne w Kijowie" i wezwała cudzoziemców, w tym dyplomatów, do wyjazdu z miasta.