Prezydent Karol Nawrocki wręczył dziś akt mianowania na stanowisko Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych generałowi dywizji pilotowi Ireneuszowi Nowakowi. Prezydent podkreślił nie tylko zasługi nowego dowódcy, ale także jego wyjątkowe cechy osobowościowe.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Podczas oficjalnego wystąpienia prezydent Nawrocki nie szczędził słów uznania dla generała Nowaka.

Polski pilot, polski lotnik, to znaczy (...) odwaga, determinacja i umiejętność podejmowania ważnych decyzji w ułamku sekundy - mówił prezydent, podkreślając, że nowy dowódca to "pilot z krwi i kości", który "niesie w sobie piękną tradycję polskich Sił Powietrznych i polskich pilotów, którzy służyli Rzeczpospolitej Polskiej w roku 1939 i w bitwie o całą wolną Europę pod niebem Wielkiej Brytanii".

Prezydent zwrócił także uwagę na międzynarodowe doświadczenie generała Nowaka oraz jego gotowość do budowania silnych sojuszy, szczególnie na linii polsko-amerykańskiej i w ramach NATO.

Doświadczenie międzynarodowe i gotowość do budowania sojuszu polsko-amerykańskiego oraz budowania potencjału Polski w NATO daje przekonanie, że Polska będzie bezpieczna - zaznaczył Karol Nawrocki.

Historyczna decyzja

Szef MON również pogratulował gen. Nowakowi nominacji. Przypomniał, że to właśnie on nadzorował lądowanie pierwszych polskich myśliwców F-35 w Łasku i brał udział w ich honorowej eskorcie. Stalowy mundur na tym stanowisku jest odpowiedni do wyzwań dzisiejszych czasów, do potrzeb ochrony przestrzeni powietrznej i zagrożenia jakie niosą rakiety balistyczne i drony - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Podkreślił, że gen. Nowak potrafił podejmować najtrudniejsze decyzje jako pilot myśliwców, "będąc sam, wysoko w powietrzu", więc będzie "miał tę odwagę podejmować te decyzje w Dowództwie Operacyjnym". Podjąłem również decyzję, że - chyba pierwszy raz w historii - będzie pan mógł kontynuować to, co jest pana miłością, czyli bycie za sterami polskich myśliwców - powiedział szef MON zwracając się do nowego Dowódcy Operacyjnego RSZ i podkreślając, że będzie mógł on łączyć operowanie na F-16 z dowodzeniem.

Zmiana na stanowisku

Zmiana na stanowisku dowódcy operacyjnego wiąże się z awansem dotychczasowego szefa, generała broni Macieja Klisza, który obejmie prestiżowe stanowisko szefa sztabu w Sojuszniczym Dowództwie Sił Połączonych NATO w Brunssum.

Prezydent Nawrocki pogratulował generałowi Kliszowi i życzył mu sukcesów na nowym, międzynarodowym stanowisku. By swoje doświadczenie zaniósł do naszych sił sojuszniczych i reprezentował Polskę najlepiej jak potrafi - powiedział prezydent.

Dziś to jest szef sztabu dowództwa w Brunssum, ale za cztery lata Polska pierwszy raz w historii, dzięki wielkim staraniom (szefa Sztabu Generalnego) gen. Kukuły i całej naszej armii, nas wszystkich, obejmie dowództwo nad Siłami Połączonymi, nad tym dowództwem, o którym marzyliśmy od lat - dodał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Przyznał również, że "ta misja przygotowania jako Szef Sztabu do pełnienia później tej funkcji jest jak najbardziej zasadna" i że wierzy w tę drogę kariery gen. Klisza.