Floryda jest pierwszym stanem, który pozwał firmę OpenAI oraz jej szefa - twórcę ChatGPT, twierdząc, że spółka świadomie wprowadziła narzędzie na rynek i intensywnie je promowała, jednocześnie zatajając istotne ryzyka związane z jego użytkowaniem.

  • Bądź na bieżąco! Więcej aktualnych informacji znajdziesz na RMF24.pl.

Prokurator generalny Florydy pozwał w poniedziałek firmę OpenAI i jej szefa Sama Altmana z powodu obaw o bezpieczeństwo ich narzędzia ChatGPT. Floryda twierdzi, że bot nie jest bezpieczny dla dzieci.

Sam Altman i ChatGPT wybrali wyścig w dziedzinie sztucznej inteligencji zamiast bezpieczeństwa i ochrony naszych dzieci. Przedłożyli zysk nad bezpieczeństwo publiczne, a my nie zamierzamy się na to godzić tutaj, na Florydzie - powiedział prokurator tego stanu James Uthmeier.

W pozwie zarzucono firmie stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, zaniedbanie oraz naruszanie przepisów dotyczących odpowiedzialności za produkt - podała stacja CNN.

Floryda domaga się również pociągnięcia Altmana do osobistej odpowiedzialności za szkody, jakie miał wyrządzić mieszkańcom tego stanu.

Prokurator oskarżył ChatGPT m.in. o pomaganie sprawcom masowych strzelanin, zachęcanie do samobójstwa, uzależnianie nieletnich od narzędzia działającego "bez nadzoru rodzicielskiego" oraz przyczynianie się do utraty przez użytkowników "zdolności krytycznego myślenia".

Prokurator podkreślił, że oczekuje "zmiany oprogramowania" przez OpenAI. Dodał, że firma może ponieść odpowiedzialność finansową sięgającą "potencjalnie miliardów dolarów".

Pozwy wobec OpenAI

Firma OpenAI mierzy się z kilkoma innymi poważnymi pozwami wnoszonymi m.in. przez rodziny ofiar strzelanin w USA.   

Pozew wniosła m.in. rodzina Tiru Chabby - mężczyzny, który zginął w strzelaninie na kampusie Uniwersytetu Stanowego Florydy w 2025 roku. Bliscy ofiary twierdzą, że strzelec korzystał z pomocy ChatGPT w planowaniu ataku.

Rodzina 12-letniej dziewczynki, która została ciężko ranna podczas strzelaniny w kanadyjskiej szkole, pozwała właściciela ChataGPT, twierdząc, że sprawczyni ataku, 18-letnia Jesse Van Rootselaar, traktowała chatbota jako powiernika, któremu opisywała "różne scenariusze związane z przemocą z użyciem broni palnej". Kilkunastu pracowników OpenAI oznaczyło te posty i zaleciło powiadomienie organów ścigania. Firma jednak tego nie zrobiła.

Z kolei rodzice 16-letniego Adama Raine’a z Kalifornii złożyli pozew przeciwko OpenAI, zarzucając firmie, że jej produkt (ChatGPT) przyczynił się do śmierci ich syna, udzielając mu szczegółowych instrukcji dotyczących sposobów odebrania sobie życia i nie zapewniając odpowiednich zabezpieczeń przed takimi sytuacjami.