W poniedziałek w nocy Kijów stał się celem najcięższego rosyjskiego nalotu od dwóch tygodni. W wyniku ataku zginęło pięć osób, a 24 zostały ranne – poinformowały władze miasta. Wśród zniszczonych obiektów znalazła się słynna Ławra Peczerska – jeden z najważniejszych zabytków kultury i duchowości Ukrainy, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

  • Kijów stał się celem najcięższego rosyjskiego nalotu od dwóch tygodni - zginęło 5 osób, 24 zostały ranne.
  • W ataku poważnie ucierpiała Ławra Peczerska, jeden z najważniejszych zabytków Ukrainy wpisany na listę UNESCO.
  • Polskie Dowództwo Operacyjne poinformowało o działaniach lotnictwa wojskowego w nocy - nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Ławra Peczerska w ogniu

Według informacji przekazanych przez Tymura Tkaczenkę, szefa kijowskiej administracji wojskowej, klasztor został poważnie uszkodzony w wyniku bezpośredniego uderzenia. "Brutalny atak na nasz naród i nasze dziedzictwo. To prawdziwe oblicze rosyjskich wartości prawosławnych" - napisała na platformie X premier Ukrainy, Julia Swyrydenko.

"Atakując Ławrę Kijowsko-Peczerską, jedno z największych sanktuariów chrześcijaństwa, Putin na zawsze wpisał swoje nazwisko na listę największych barbarzyńców w historii. Powinien być przeklęty na wieki. I przegra tę wojnę" - napisał szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha w serwisie X.

Nad kompleksem klasztornym unosiły się kłęby dymu, a mieszkańcy Kijowa schronili się w podziemiach.

Metropolita Kijowa Epifaniusz, głowa ukraińskiego kościoła prawosławnego, wezwał do modlitw w intencji ocalenia Ławry Peczerskiej. Potępił równocześnie "zbrodnię przeciwko ludzkości, historii i chrześcijaństwu".

Według dyrekcji klasztoru ikony i inne cenne przedmioty udało się uratować. Z ostatnich doniesień wynika, że na terenie kompleksu spłonęło ok. 800 metrów kwadratowych dachu Soboru Uspienskiego.

W wyniku ataku ucierpiał także położony w sąsiedztwie Ławry Arsenał Sztuki, dawne zbrojownie, gdzie znajduje się obecnie ogromne centrum kulturalne. Zaledwie dwa tygodnie temu przeprowadzono tam jedne z największych w Ukrainie targów książki i imprezę literacką, na której wystąpiła m.in. polska noblistka Olga Tokarczuk.

Ministerstwo Kultury Ukrainy podało, że w rosyjskich ostrzałach uszkodzone zostało Studio Filmowe im. Dowżenki. Zniszczona została największa i najstarsza w Ukrainie kolekcja kostiumów filmowych - poinformowała ministra kultury Tetiana Bereżna.

Według władz miasta atak dronów nadlatujących z różnych kierunków spowodował znaczne szkody. Zapalił się m.in. wieżowiec mieszkalny, w wielu dzielnicach miasta słychać było wybuchy. Bez prądu zostało około 140 tysięcy mieszkańców stolicy.

Ataki na inne regiony Ukrainy

Alarm powietrzny ogłoszono nad ranem prawie w całej Ukrainie.

W Charkowie, drugim co do wielkości mieście Ukrainy, w wyniku kolejnego rosyjskiego ataku zginęło pięciu ratowników, a co najmniej pięciu kolejnych zostało rannych - poinformował minister spraw wewnętrznych Ihor Klymenko. W Sumach ranne zostały trzy osoby, w tym dziecko.

Apel Zełenskiego do państw G7

Po nocnym ataku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do państw grupy G7 o zwiększenie presji na Rosję. "W ten sposób Rosja pokazuje światu, że zamierza kontynuować wojnę. Bardzo ważne jest, aby państwa grupy G7, które obecnie zbierają się na szczycie, udzieliły zdecydowanej i konkretnej odpowiedzi: zwiększyły presję na agresora oraz rozszerzyły pomoc dla Ukrainy w zakresie obrony powietrznej, przede wszystkim systemów zdolnych do zwalczania rakiet balistycznych" - oświadczył prezydent Ukrainy.

Poinformował, że w Kijowie, Charkowie i innych miejscach trwa usuwanie skutków ataków. "Minionej nocy Rosjanie wystrzelili tylko na stolicę Ukrainy ponad 60 rakiet. Łącznie przeciwko Ukrainie użyto 70 rakiet i 611 dronów" - powiadomił Zełenski w serwisach społecznościowych.

Zełenski ujawnił, że prócz Charkowa i Kijowa atakowane były także inne miejscowości w kraju. W Dnieprze pod ostrzałem znalazł się teren stacji kolejowej, placówka oświatowa oraz przedsiębiorstwa. Atakowane były obwody: kijowski, dniepropietrowski, doniecki, zaporoski, sumski i mikołajowski.

Dziś w Evian-Les-Bains we Francji rozpoczyna się szczyt G7, którego tematami będą m.in. wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie. Zełenski ma jutro pojawić się na tym spotkaniu.

Nocny komunikat polskiego wojska

W związku z rosyjskim atakiem, w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w polskiej przestrzeni operowało lotnictwo wojskowe. Po czterech godzinach systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.

W komunikacie zapewniono, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Dowództwo podziękowało też sojusznikom z NATO, Francji i Holandii, których samoloty pomagały zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie i wspierały systemami obrony powietrznej.

Atak wkrótce po rozmowach Trumpa z Zełenskim i Putinem

Reuters zaznacza, że atak nastąpił wkrótce po rozmowie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat możliwości zakończenia trwającej już od ponad 4 lat wojny z Rosją.

Według Kremla Trump rozmawiał również z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, któremu powiedział, że zakończenie wojny ma kluczowe znaczenie i że jest gotów w tym pomóc.