Polska już zakazała wjazdu izraelskiemu ministrowi bezpieczeństwa wewnętrznego. Czy cała Unia Europejska pójdzie tym śladem? Po kontrowersyjnych wydarzeniach na wodach międzynarodowych związanych z flotyllą Sumud rośnie presja na wprowadzenie sankcji wobec Itamara Ben Gwira.
- Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że wśród jego unijnych odpowiedników była "optyczna większość" za nałożeniem sankcji na izraelskiego ministra Itamara Ben Gwira.
- Polska już zakazała Ben Gwirovi wjazdu do kraju.
- Powodem są kontrowersyjne działania Ben Gwira wobec zatrzymanych aktywistów flotylli Sumud, którzy transportowali pomoc do Strefy Gazy.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek w Luksemburgu odbyło się posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej. Wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podkreślił, że choć nie doszło do formalnego głosowania, to wśród jego unijnych odpowiedników panowała "optyczna większość" za wprowadzeniem restrykcji wobec Itamara Ben Gwira.
Polska już wcześniej podjęła decyzję o zakazie wjazdu Ben Gwira na swoje terytorium. Według Sikorskiego, z technicznego punktu widzenia nie powinien on mieć już wstępu do całej strefy Schengen.
Decyzja Polski i rozważania na forum unijnym mają związek z wydarzeniami z maja, kiedy to izraelskie służby zatrzymały na wodach międzynarodowych aktywistów flotylli Global Sumud, którzy przewozili pomoc humanitarną do Strefy Gazy. Itamar Ben Gwir opublikował wówczas w internecie nagranie, na którym widać, jak szydzi z zatrzymanych uczestników akcji.
Według Radosława Sikorskiego, takie zachowanie ministra wobec obywateli państw europejskich, w tym Polaków, jest nie do zaakceptowania. Szef MSZ podkreślił, że Polska stanowczo sprzeciwia się pogardliwemu traktowaniu Europejczyków i nadużywaniu władzy przez izraelskiego polityka.
Ewentualne sankcje Unii Europejskiej wobec Ben Gwira mogłyby objąć nie tylko zakaz wjazdu na teren całej wspólnoty, ale również zamrożenie jego aktywów znajdujących się w krajach UE. Jednak, jak poinformowała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, wciąż brakuje jednomyślności wśród państw członkowskich, co jest niezbędne do podjęcia formalnej decyzji o nałożeniu sankcji.
Radosław Sikorski przypomniał, że Polska od lat opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym konfliktu izraelsko-palestyńskiego i uznaje izraelskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu Jordanu za nielegalne. Wicepremier zaznaczył również, że Polska odradza swoim obywatelom podróże na Bliski Wschód ze względu na niestabilną sytuację w regionie.


