Tuż po godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało na platformie X, że rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Miało to związek ze zmasowanymi uderzeniami Rosji na terytorium Ukrainy. Ostatecznie myśliwce wróciły do baz ok. 11:15.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24pl.

"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - napisało w komunikacie zamieszczonym ok. godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. 

Jak przekazało wojsko, poderwane zostały dyżurne myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. 

"Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - zapewniono w komunikacie. 

Cała sytuacja trwała ponad godzinę. Ok. 11:15 DORSZ przekazało na platformie X, że operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone. 

"Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - przekazano w komunikacie.

"Wróg używa nowych dronów"

Siły powietrzne Ukrainy przekazały dziś, że Rosja prowadzi ciągły nalot na Ukrainę od czwartkowego wieczora. W ukraińskiej przestrzeni powietrznej znajduje się duża liczba wrogich dronów.

Widzimy, że wróg używa nowych tras, nowych dronów, które nieustannie modernizują, oraz nowych taktyk - powiedział rzecznik sił powietrznych Jurij Ihnat w państwowej telewizji.

Dodał, że Rosja wystrzeliła w ciągu ostatnich 24 godzin ponad 400 dronów dalekiego zasięgu oraz dziesięć pocisków balistycznych, które głównie celowały w rejony blisko linii frontu.