Co najmniej trzech cywilów, w tym 13-letni chłopiec, zginęło w wyniku rosyjskiego ostrzału Kramatorska, na wschodzie Ukrainy - poinformował w niedzielę Wadym Fiłaszkin, szef wojskowych władz obwodu donieckiego. Rannych zostało siedem osób. "Rosjanie po raz kolejny celowo uderzają w spokojne miasto i zabijają dzieci. To świadomy terror wobec naszych ludzi" - napisał Fiłaszkin na Telegramie.

13-latek wśród ofiar

"Co najmniej trzy osoby zginęły, a siedem zostało rannych w wyniku ataku na Kramatorsk. Wśród ofiar śmiertelnych jest 13-letni chłopiec. Ranni to osoby w wieku od 20 do 85 lat" - napisał Fiłaszkin.

Dodał, że w niedzielę wczesnym popołudniem siły rosyjskie zrzuciły na miasto bombę lotniczą. Uszkodzonych zostało wiele budynków wielopiętrowych.

"Na miejscu działają wszystkie służby. Ustalamy ostateczną liczbę ofiar i skalę zniszczeń" - poinformował Fiłaszkin.

"To świadomy terror"

"Rosjanie po raz kolejny celowo uderzają w spokojne miasto i zabijają dzieci. To świadomy terror wobec naszych ludzi. Za każde zniszczone życie, za każdy zrujnowany dom na pewno poniosą odpowiedzialność" - napisał szef wojskowych władz obwodu donieckiego.

Kramatorsk tworzy ze Słowiańskiem, Drużkiwką i Konstantynówką pas ukraińskich twierdz w północnej części obwodu donieckiego. Kontrola nad tymi miastami pozwala władzom w Kijowie utrzymywać zaplecze logistyczne, dowodzenie i zaopatrzenie dla wojsk walczących na wschodzie. Ich utrata mogłaby otworzyć Rosji drogę do dalszych operacji w głąb Ukrainy.