Tysiące turystów od początku wakacji szturmuje tatrzańskie szlaki. Niestety wielu z nich uległo wypadkom i to bardzo poważnym. Jeden z turystów stracił życie zdobywając Rysy w adidasach. Przed wyruszeniem w Tatry warto przeczytać 10 prostych wskazówek naszego zakopiańskiego reportera.

1. Zainwestuj w mapę. Dobra mapa to podstawa. Przyda się i to bardzo. Najlepiej dokładna, na której znajdują się nie tylko kolory szlaków, ale także czasy ich przejścia i poziomice, by sprawdzić nachylenie terenu lub przynajmniej znaczki pokazujące trudności. Jak na obrazku turysta idzie na czworakach, znaczy, że jest trudno.

2. Grunt to dobry plan. Zaplanuj wycieczkę z mapą w ręku. Sprawdź, gdzie chcesz dojść i ile czasu może ci to zająć. Jeśli wycieczka jest długa, to trzeba wyjść wcześniej, by nie schodzić po zmroku. Sprawdź, czy wszyscy uczestnicy wycieczki są w stanie przejść zaplanowaną trasę. Dla kogoś może być za długa lub za trudna. Sprawdź, jak dotrzeć do najbliższego schroniska, na wypadek zmiany planów.

3. Kolorowy zawrót głowy. Nie zawracaj sobie głowy kolorem szlaku. Czarny nie oznacza najtrudniejszego, a zielony najłatwiejszego. Kolor nie ma nic wspólnego z trudnością szlaku. Czarny może być bardzo łatwy, a zielony bardzo trudny. Chodzi tylko o to, by szlaki o tym samym kolorze nie krzyżowały się, bo to mogłoby zmylić turystów. Każdy szlak ma własny kolor, równie dobrze mógłby to być kolor różowy lub seledynowy.

4. Ubierz się człowieku!  Wysoko w górach jest zimno. W najwyższych partiach Tatr nawet kilkanaście stopni chłodniej, niż na dole. Pogoda szybko się zmienia, a nawet w lipcu czy sierpniu może spaść deszcz ze śniegiem lub śnieg. Zawsze zabierz na wycieczkę długie spodnie, kurtkę przeciwdeszczową, ciepły polar, suchą bieliznę, skarpetki i koszulkę. Nawet w lecie: czapkę i rękawiczki.

5. Pogoda dla bogaczy. Choć to nic nie kosztuje, niesprawdzenie pogody przed wyjściem w góry może sporo kosztować. Załamanie pogody czy burza na Rysach czy Orlej Perci to już realne zagrożenie życia. Zawsze przed wyjściem sprawdzaj prognozy pogody najlepiej w kilku źródłach: https://topr.pl/index.php?option=com_weblinks&catid=19&Itemid=151 , https://tpn.pl/zwiedzaj/pogoda/prognoza-pogody-dla-tatr-i-podhala i do nich dopasuj swoje plany.

6. Stąpaj mocno po ziemi. Jedyne, co łączy cię z podłożem w górach to buty. Zadbaj o to, by łączyły cię solidnie. Nie powinny być śliskie, powinny dobrze trzymać  stopę i być wygodne. Dobrze, gdy nie przemokną na deszczu czy na śniegu. Z tych powodów klapki, sandały, tenisówki, halówki, trampki czy adidasy nie są dobrym obuwiem do zdobywania tatrzańskich szczytów.

7. Z motyką na słońce. Można rzucać się z szablami na czołgi lub jechać nocą bez świateł po  autostradzie, tylko po co? Lepiej mieć odpowiedni sprzęt. W górach do chodzenia po śniegu potrzebne są raki, czekan i solidne buty. Do chodzenia po zmroku potrzebna jest latarka (najlepiej czołówka, by ręce były wolne). Naładowany telefon też może się przydać. Jedzenie, picie, krem z filtrem czy okulary przeciwsłoneczne - także.

8. Koniec języka za przewodnika. Jeśli masz wątpliwości, czy poradzisz sobie na jakimś szlaku lub jakie są na nim warunki - zapytaj. Część informacji codziennie publikuje Tatrzański Park Narodowy w komunikacie turystycznym TUTAJ.  Można też zawsze zapytać ratownika dyżurnego TOPR (nr telefonu: 18 20 14 731; adres: ul. Piłsudskiego 63a, Zakopane) lub w Punkcie  Informacji Turystycznej TPN (nr telefonu: 18 20 23 300; adres: ul. Chałubińskiego 44, Zakopane) czy w biurach przewodnickich.

9. Przezorny zawsze ubezpieczony. Jesteś przezorny - nie chodź po górach sam, zawsze zostawiaj informację, gdzie się wybierasz i o której wrócisz w miejscu zamieszkania, wpisz do telefonu numer alarmowy: 985 i ratunkowy w górach: 601 100 300. Wykup ubezpieczenie górskie, kiedy wybierasz się na graniczne szczyty czy granie. Nigdy nie wiesz, na którą stronę możesz spaść, a pomoc ratowników na Słowacji jest odpłatna. Najwyższy rachunek, jaki dotąd zapłacił Polak wyniósł 22 tysiące... euro.

10. Żyje się tylko raz. A spada się z góry na dół, nigdy odwrotnie. Kiedy spadniesz, już nie będziesz miał okazji wrócić na górę i spróbować jeszcze raz. Nie warto więc ryzykować. Jeśli nie dajesz sobie rady z trudnościami szlaku, lepiej się wycofać. Jeśli psuje się pogoda, zbliża się zmrok, lepiej zrezygnować ze zdobywania szczytu, niż ryzykować. Może się udać, ale jak się nie uda, to możesz nie mieć drugiej szansy i okazji na powrót w góry. A w góry warto wracać.