Iga Świątek pokonała Maddison Inglis w 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Polka w pierwszym secie nie oddała rywalce ani jednego gema. W drugim walka była bardziej wyrównana, ale nasza tenisistka w decydujących momentach zachowała spokój i wygrała 6:3.
- Najnowsze informacje ze świata sportu znajdziesz na RMF24.pl.
Świątek perfekcyjne rozpoczęła spotkanie - przy pierwszej okazji przełamała rywalkę. W kolejnych minutach australijska kwalifikantka nie odpuszczała, ale w decydujących momentach to Świątek wykazywała pewność siebie i zamykała wymiany. Ostatecznie Polce udało się wygrać pierwszego seta bez straty gema - 6:0.
Drugi set zaczął się kompletnie inaczej. Po świetnym returnie Inglis cieszyła się ze zdobycia pierwszego gema i przełamania Świątek. Nasza najlepsza tenisistka odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - wygrywając cztery kolejne gemy. Później reprezentanta gospodarzy wybudziła się z chwilowego letargu i doprowadziła do stanu 3:5. Wówczas Świątek zaczęła świetnie serwować, a po skutecznym forehandzie zwyciężyła 6:3.
Po ostatniej piłce, mimo porażki, Australijka podeszła do siatki uśmiechnięta. Dotarcie do 1/8 finału to wynik znacznie powyżej oczekiwań, który pozwolił jej zarobić równowartość 330 tysięcy dolarów amerykańskich. To niemal 25 procent tego, co zarobiła łącznie w minionych latach.
Iga Świątek - Maddison Inglis 6:0, 6:3.


