Agnieszka Radwańska pokonała Czeszkę Karolinę Pliskovą 7:5, 6:3 i awansowała do półfinału turnieju WTA Finals! Zmierzy się w nim z liderką rankingu tenisistek, Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

Agnieszka Radwańska w czasie i tuż po meczu z Czeszką Karoliną Pliskovą, którego stawką był awans do półfinału turnieju WTA Finals /WALLACE WOON /PAP/EPA

Spotkanie rozstawionej z "dwójką" Radwańskiej z Pliskovą (4.) było siódmą konfrontacją tych zawodniczek - i siódmą wygraną krakowianki bez straty seta.

Mierząca 1,86 m Pliskova znana jest z mocnego serwisu i potwierdziła to na początku piątkowego starcia z Radwańską. Dwa pierwsze gemy przy własnym podaniu wygrała bez straty punktu. Gdy jednak dochodziło do wymian, to często posyłała piłkę w siatkę lub na aut. To ona jako pierwsza zaliczyła przełamanie w piątym gemie. Pomogła jej w tym nieco Radwańska, która przy drugim break poincie zanotowała podwójny błąd.

Po chwili Czeszka podwyższyła prowadzenie na 4:2. Następną okazję na przełamanie miała w kolejnym gemie, ale najpierw zaliczyła zagranie autowe, a później Polka wyratowała się dzięki skutecznemu serwisowi.

Krakowianka szybko odrobiła straty i objęła prowadzenie, w czym pomogła jej coraz częściej myląca się rywalka.

W końcówce punkty przynosiły Radwańskiej akcje pod siatką, a zwycięstwo w tym secie zapewnił jej return posłany w okolice linii końcowej kortu.

Druga odsłona zaczęła się po myśli obrończyni tytułu - Polka wyszła na prowadzenie 2:0. Wtedy jednak coś się w jej grze zacięło i skorzystała z tego Pliskova. Podobnie jak w pierwszej partii przy break poincie dla Czeszki Radwańska popełniła podwójny błąd (przy swoim podaniu nie zdobyła wówczas żadnego punktu). W jej sztabie szkoleniowym zrobiło się nieco nerwowo, gdy Pliskova zapisała na swoim koncie trzeciego gema z rzędu. Na szczęście Polka natychmiast odpowiedziała przełamaniem, a przy stanie 3:3 wybroniła się przed stratą podania.

Końcówka - jak w pierwszym secie - należała do krakowianki, a Czeszka notowała kolejne pomyłki.

Spotkanie trwało godzinę i 19 minut. Radwańska miała dwa asy, Pliskova sześć. Pierwsza popełniła osiem niewymuszonych błędów, druga - 29.

W półfinale Radwańska zagra z Kerber, Kuzniecowa z Cibulkovą

Stawką tego pojedynku była przepustka do półfinału kończącego sezon turnieju. Wcześniej obie tenisistki przegrały z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową (8.) i pokonały Hiszpankę Garbine Muguruzę (5.). Właśnie Kuzniecowa jako pierwsza zagwarantowała sobie awans do półfinału - z pierwszego miejsca w Grupie Białej - i w sobotę zagra ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą (7.), która uplasowała się na drugiej pozycji w Grupie Czerwonej. Z kolei na zwyciężczynię meczu Radwańskiej i Pliskovej czekała Angelique Kerber - jedyna niepokonana zawodniczka w stawce.

27-letnia Polka po raz ósmy startuje w kończącej sezon imprezie masters. W latach 2008-09 zaliczyła po jednym spotkaniu jako rezerwowa, natomiast od 2011 roku co sezon kwalifikuje się do tej imprezy. Jako jedyna spośród aktywnych tenisistek występuje w niej obecnie po raz szósty z rzędu.

Młodsza od Radwańskiej o trzy lata Pliskova, finalistka tegorocznego US Open, zagrała w WTA Finals po raz pierwszy.

Kerber bezkonkurencyjna w tym sezonie

Z Angelique Kerber Agnieszka Radwańska mierzyła się dotąd 11 razy. Sześć meczów z tych meczów wygrała - w tym ostatnią konfrontację, którą był ćwierćfinał ubiegłorocznej edycji turnieju w Pekinie.

Żadna tenisistka nie może się jednak równać z Kerber pod względem osiągnięć w tym sezonie. Trenująca na co dzień w podpoznańskim Puszczykowie zawodniczka wywalczyła dwa tytuły wielkoszlemowe - w Australian Open i US Open - oraz srebrny medal olimpijski w Rio de Janeiro. Jesienią została liderką listy WTA.

(edbie)