W ostatnich dniach bardzo głośno jest wokół reprezentacji Chorwacji, a zwłaszcza jej piłkarza – Domagoja Vidy, który może zostać ukarany za polityczne gesty po wygranym ćwierćfinale mistrzostw świata w Rosji. W sieci pojawił się kolejny film, w którym krzyczy ‘Sława Ukrainie”.

Domagoj Vida podczas treningu reprezentacji Chorwacji /Abedin Taherkenareh /PAP/EPA

Kontrowersje wokół piłkarza pojawiły się tuż po zwycięstwie Chorwacji nad Rosją w ćwierćfinale mundialu. Drużyna "Hrvatskiej" pokonała reprezentację gospodarzy po rzutach karnych. Wcześniej był remis 2:2, a Domagoj Vida strzelił druga bramkę dla Chorwatów, a w serii jedenastek skutecznie wykorzystał rzut karny.

Pierwszy film z Vidą pojawił się tuz po meczu. Widać na nim piłkarza, który krzyczy do kamery "Sława Ukrainie". Razem z nim występował Ognjen Vukojevic, asystent trenera, który po tym incydencie został wysłany do domu.

W internecie pojawił się tez inne wideo, na którym ponownie widać Vidę krzyczącego, a także pozdrawiającego Belgrad. Podczas nagrywania obrońca pije piwo i obejmuje się razem z byłym zawodnikiem reprezentacji Chorwacji, a obecnie asystentem trenera - Ivicą Oliciem.

Po pierwszym filmie sprawą zajęła się FIFA i ostrzegła zawodnika, że kolejne takie zachowanie może skończyć się karą dla piłkarza.

"Sława Ukrainie" było hasłem m.in. Euromajdanu, ruchu społecznego przeciwników prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, odsuniętego od władzy w lutym 2014 roku. Wkrótce potem Rosjanie zajęli Krym, a na wschodniej Ukrainie wybuchły walki z separatystami, które pochłonęły do tej pory ponad 10 tys. ofiar śmiertelnych.

Jeden z deputowanych do Dumy, Dmitrij Swiszczow, zażądał od FIFA ukarania federacji chorwackiej. Tego typu akty powinny być karane. Hasła polityczne, nacjonalistyczne i rasistowskie nie mogą mieć miejsca podczas mistrzostw świata - powiedział agencji RIA Nowosti.

Vida zapewnił, że nie miał nic złego na myśli. Uwielbiam Rosjan, to był tylko żart- powiedział.

Chorwacja w środę na stadionie w Moskwie zagra w półfinale mundialu z Anglią.

(ag)