Dariusz Przywieczerski był jednym z centralnych kół zamachowych w potężnej machinie, jaką była afera FOZZ – przypomina w rozmowie z RMF FM prof. Jerzy Przystawa, współautor książki o Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.

Dziennikarz RMF FM Bogdan Zalewski zapytał prof. Przystawę o wątek KGB, który pojawił się przy okazji działalności Przywieczerskiego. O takim śladzie miał napisać w swojej notatce Michał Falzmann, nieżyjący już kontroler Naczelnej Izby Kontroli, który odkrył i opisał aferę FOZZ. Jak zareagował na to Przywieczerski? On uznał, że to niesłychanie obrzydliwe pomówienie, bo on nigdy nie miał nic wspólnego ze służbami specjalnymi - zaznacza prof. Przystawa.

Czy ktoś po notatce Falzmanna próbował weryfikować informacje dotyczące Przywieczerskiego? Sąd na nasz wniosek wystąpił do IPN o odnalezienie dossier pana Przywieczerskiego. To dossier zostało odnalezione, sąd to dostał i natychmiast utajnił sprawę. Podany został pseudonim, zaszeregowanie i jakieś takie rzeczy - stwierdza współautor książki o FOZZ. Posłuchaj:

Prof. Przystawa zaznacza, że z informacji do jakich udało mu się dotrzeć Dariusz Przywieczerski stał w hierarchii wyżej od Grzegorza Żemka.

Poszukiwany Dariusz Przywieczerski, biznesmen skazany w aferze FOZZ, został odnaleziony w Stanach Zjednoczonych. Ministerstwo Sprawiedliwości wszczęło już procedurę ekstradycyjną - pisze na swoich stronach internetowych "Wprost". czytaj więcej

Tygodnik „Wprost” podał w sobotę informację, że poszukiwany aferzysta odnalazł się w USA, a polski resort sprawiedliwości wszczął już procedurę ekstradycyjną. Jakie są szanse na wydanie mężczyzny Polsce? Ministerstwo sprawiedliwości usiłuje Mazura pod zarzutem zabójstwa gen. Papały wyekstrahować z Ameryki i im się nie udaje. (…) Bez ujawnienia i bez pokazania, na czym polegała przestępcza działalność FOZZ i Przywieczerskiego, to – myślę – nie będzie tak łatwo dokonać ekstradycji z USA - mówi profesor.

Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego miał zajmować się wykupem polskiego długu zagranicznego, a doprowadził do gigantycznej defraudacji pieniędzy. Na aferze Skarb Państwa stracił ponad 350 milionów złotych. Aferę wykryła 16 lat temu Najwyższa Izba Kontroli.

Za winnych sprzeniewierzenia pieniędzy sąd uznał między innymi byłego szefa Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego Grzegorza Żemka, jego zastępczynie Janinę Chim oraz ukrywającego się byłego szefa Universalu Dariusza Przywieczerskiego. Żemek dostał 8, Chim 5 lat więzienia, a Przywieczerski - 2,5 roku.