"Nigdy nie złożyliśmy takiej obietnicy. Myślę, że Irańczycy myśleli, że zawieszenie broni obejmuje Liban, a tak nie było" - tak wiceprezydent USA J.D. Vance skomentował sprzeczne wypowiedzi USA i Iranu na temat warunków ogłoszonego dwutygodniowego rozejmu. W nocy ze środy na czwartek Hezbollah wznowił ostrzał północnego Izraela. To odpowiedź na izraelskie naloty na Liban. Z kolei irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zablokował żeglugę w cieśninie Ormuz.

  • Wiceprezydent USA J.D. Vance stwierdził, że zawieszenie broni nie obejmuje Libanu i USA nigdy nie złożyły takiej obietnicy.
  • Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf zarzucił USA i Izraelowi naruszenie trzech klauzul porozumienia.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Biały Dom i Izrael stanowczo twierdzą, że ogłoszone w nocy z wtorku na środę polskiego czasu zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Irańskie władze przekonują natomiast, że było to częścią porozumienia.

Vance: Byłoby to głupie, ale to ich wybór

Myślę, że wynika to ze szczerego nieporozumienia. Myślę, że Irańczycy myśleli, że zawieszenie broni obejmuje Liban, a tak nie było. Nigdy nie złożyliśmy takiej obietnicy, nigdy nie wskazaliśmy, że tak będzie - powiedział J.D. Vance podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem z Budapesztu. Wiceprezydent USA dodał, że Izraelczycy zaproponowali "powściągnięcie" działań w Libanie, lecz nie ich zawieszenie.

Przestrzegł jednak Teheran przed porzucaniem rozmów. Jeśli Iran chce pozwolić, aby te negocjacje rozpadły się w konflikcie, w którym jest srogo bity w związku z Libanem, który nie ma z tym nic wspólnego (...) uważamy, że byłoby to głupie, ale to ich wybór - powiedział wiceprezydent.

Iran o naruszeniu klauzul porozumienia ws. zawieszenia broni

Pytany o wypowiedź przewodniczącego irańskiego parlamentu, Mohammada Ghalibafa, że złamane zostały już trzy z ustaleń zawartych w porozumieniu o zawieszeniu broni - w tym m.in. ataki na Liban - Vance sugerował, że Irańczyk nie rozumiał do końca angielskiego tekstu porozumień.

Ghalibaf powiedział, że naruszenia USA i Izraela podważają zapowiedziane na sobotę amerykańsko-irańskie rozmowy. Wiceprezydent Vance ma stanąć na czele amerykańskiego zespołu negocjacyjnego.

"Trzy klauzule porozumienia zostały jawnie i wyraźnie naruszone. W takiej sytuacji dwustronne zawieszenie broni lub negocjacje są niedorzeczne" - ocenił w opublikowanym w nocy w mediach społecznościowych wpisie przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bager Ghalibaf. Polityk wyjaśnił, że zignorowano wezwanie do zawieszenia broni w Libanie, w przestrzeni powietrznej Iranu pojawił się dron, a prawo Iranu do wzbogacania uranu nie zostało uznane.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragaczi. "Warunki zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi są jasne i jednoznaczne: Stany Zjednoczone muszą dokonać wyboru - zawieszenie broni albo kontynuacja wojny za pośrednictwem Izraela. Nie mogą mieć jednego i drugiego" - napisał Aragczi na platformie X.

"Świat jest świadkiem masakr w Libanie. Piłka jest po stronie Stanów Zjednoczonych, a świat obserwuje, czy dotrzymają one swoich zobowiązań" - dodał.

Polityk opublikował również post premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa z zaznaczonymi fragmentami, że zawieszenie broni dotyczy wszystkich, w tym sojuszników każdej ze stron.

254 osoby nie żyją - skutek izraelskich nalotów na Liban

W środę libańska obrona cywilna poinformowała, że w wyniku ataków Izraela zginęły co najmniej 254 osoby, a 1165 zostało rannych. To najbardziej intensywna fala izraelskich nalotów na Liban, odkąd Hezbollah na początku marca włączył się w wojnę USA i Izraela z Iranem.

W czwartek rano wspierany przez Teheran libański Hezbollah poinformował o wystrzeleniu rakiet na osiedle Manara w północnym Izraelu. Ma to być odpowiedź na środowe bombardowania Libanu.

Jednocześnie Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił wstrzymanie ruchu statków w cieśninie Ormuz w reakcji na działania Izraela. Dane o ruchu morskim potwierdzają, że tranzyt ustał, a jeden z tankowców został zmuszony do zawrócenia.