Zaakceptowane przez USA i Iran porozumienie ws. dwutygodniowego zawieszenia broni może stać się - według doniesień ze strony irańskiej - fundamentem do ostatecznego zakończenia wojny podczas nadchodzących rozmów. Trwałość rozejmu stanęła jednak pod znakiem zapytania. Powodem jest eskalacja izraelskich ataków w Libanie, którą Iran uznaje za złamanie ustaleń, mimo odmiennego stanowiska Białego Domu. Zaledwie kilkanaście godzin po ogłoszeniu rozejmu pojawiły się także sprzeczne informacje o zamknięciu cieśniny Ormuz.
- USA i Iran zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni.
- Rozejm mogą jednak zniszczyć izraelskie ataki na Liban. Iran uważa je za złamanie postanowień porozumienia.
- Rozmowy USA z Iranem ws. zakończenia wojny rozpoczną się w sobotę.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Iran zaakceptował porozumienie o zawieszeniu broni z USA jako podstawę do ostatecznego zakończenia wojny - powiedział w środę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi w rozmowie ze swoim tureckim odpowiednikiem Hakanem Fidanem.
Aragczi - cytowany przez agencję Reutera - powiedział, że Teheran zgodził się na zawarcie rozejmu na bazie swojego 10-punktowego planu zakończenia wojny, który ma posłużyć jako podstawa do rozmów z Waszyngtonem.
Z kolei szef MSZ Turcji Hakan Fidan, rozmawiając z Aragczim, wyraził zadowolenie z osiągnięcia tymczasowego zawieszenia broni i potwierdził zaangażowanie Turcji w działania na rzecz zapewnienia trwałego pokoju - twierdzą informatorzy tureckiej agencji Anadolu.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan - jak wynika z oświadczenia jego biura prasowego - "wyraził zadowolenie z zawieszenia broni i podkreślił, że po niezwykle trudnych i pełnych napięć 40 dniach (...) dwutygodniowe okno możliwości powinno być dobrze wykorzystane na rzecz trwałego porozumienia pokojowego".
Wcześniej w środę Erdogan, rozmawiając przez telefon z Donaldem Trumpem, ostrzegł go przed możliwością sabotażu ogłoszonego w nocy dwutygodniowego porozumienia o rozejmie z Iranem.
"Nie możemy dopuścić, by ten proces był sabotowany" - podała później kancelaria tureckiego przywódcy.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w nocy z wtorku na środę, że zaakceptował pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Dodał, że rozejm będzie "obustronny".
Jak się jednak okazuje, o trwałości rozejmu mogą przesądzić ataki na Liban. Kraj ten nie jest stroną porozumienia o zawieszeniu broni - podał w środę portal Axios, powołując się na rzeczniczkę prasową Białego Domu Karoline Leavitt. Mówił o tym również premier Izraela Benjamin Netanjahu. Podkreślił, że porozumienie o zawieszeniu broni nie obejmuje libańskiego Hezbollahu i Izrael nadal będzie przeprowadzał ataki na tę grupę.
Tymczasem Iran wycofa się z zawieszenia broni, jeśli ataki Izraela na Liban nie ustaną - przekazała, cytowana przez Reutersa, irańska agencja Tasnim, powołując się na anonimowe źródło.
Zaledwie kilkanaście godzin po ogłoszeniu rozejmu, pojawiły się informacje, że Iran zamknął cieśninę Ormuz w odpowiedzi na kontynuowane przez Izrael ataki na Liban. Poinformowały o tym irańskie media, cytowane przez agencję Reutera.
Jak jednak stwierdził premier Izraela Benjamin Netanjahu, Iran obecnie jest słabszy niż kiedykolwiek i otwiera cieśninę Ormuz, rezygnując ze wszystkich swoich żądań - zniesienia sankcji, reparacji, definitywnego zakończenia wojny i zawieszenia broni w Libanie.
Otwarcie tego szlaku morskiego było kluczowym punktem ogłoszonego minionej nocy rozejmu między Iranem i USA.
Według źródła agencji Tasnim, zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie - gdzie swoje operacje przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi prowadzi Izrael - stanowiło część porozumienia o dwutygodniowym zawieszeniu broni zawartego ze Stanami Zjednoczonymi.
Armia izraelska podała, że przeprowadziła w środę ostrzał blisko 100 celów terrorystycznej organizacji Hezbollah w Libanie, podkreślając, że to najbardziej intensywna fala nalotów, odkąd 2 marca Hezbollah dołączył do wojny. Z kolei cytowane przez Tasnim źródło poinformowało, że irańska armia wyznacza cele w odpowiedzi na środowe ataki Izraela na Liban.
Jak podał w środę Biały Dom, pierwsza runda rozmów z Iranem odbędzie się w sobotę w Pakistanie. Na czele delegacji stanie wiceprezydent USA J.D. Vance. Trump wcześniej potwierdził, że otrzymał irański 10-punktowy plan zakończenia wojny, choć szczegóły ustaleń pozostają niejasne.
Premier Pakistanu Szehbaz Szarif wezwał w środę do powściągliwości w obliczu potencjalnych naruszeń zawieszenia broni.
"Z całą stanowczością wzywam wszystkie strony do zachowania powściągliwości i przestrzegania zawieszenia broni przez dwa tygodnie, zgodnie z ustaleniami, aby dyplomacja mogła odegrać wiodącą rolę w pokojowym rozwiązaniu konfliktu" - napisał Szarif na platformie X.


