Chiny mogą dostarczyć Iranowi najnowocześniejsze myśliwce piątej generacji. Taki ruch zmieniłby równowagę sił na Bliskim Wschodzie i wywołał poważne napięcia na arenie międzynarodowej.

  • Przekazanie modelu myśliwca J-20 Iranowi może zwiastować eksport chińskich samolotów bojowych do Teheranu.
  • Wprowadzenie J-20 do irańskiej armii mogłoby znacząco zmienić równowagę sił na Bliskim Wschodzie.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Chiński dyplomata przekazał we wtorek model myśliwca stealth Chengdu J-20 dowódcy irańskich sił powietrznych, generałowi Hamidowi Vahediemu. Ten gest wywołał falę spekulacji dotyczących możliwego eksportu najnowocześniejszych chińskich samolotów bojowych do Iranu. Według ekspertów to nie tylko symboliczny prezent, lecz sygnał potencjalnego przełomu w relacjach wojskowych obu krajów.

Nowy rozdział w chińsko-irańskiej współpracy wojskowej

Według portalu DefenceSecurityAsia przekazanie modelu J-20 może oznaczać początek historycznego zwrotu w stosunkach wojskowych Chin i Iranu. W obliczu rosnącej niestabilności regionalnej oraz rywalizacji mocarstw, Pekin może być gotów do zacieśnienia współpracy z Teheranem, nawet kosztem złamania międzynarodowych sankcji. 

Eksperci podkreślają, że wprowadzenie chińskich myśliwców piątej generacji do irańskich sił zbrojnych mogłoby diametralnie zmienić układ sił na Bliskim Wschodzie. Taki transfer nie tylko wzmocniłby pozycję Iranu, ale także byłby jasnym sygnałem, że Chiny są gotowe kwestionować amerykańskie sankcje i stawiać geopolityczne interesy ponad zachodnimi normami.

Ropa za broń - nowy model współpracy

Iran, borykający się z problemami finansowymi, może zaoferować Chinom ropę naftową, którą już teraz dostarcza w ilości ponad 1,5 mln baryłek dziennie - mimo obowiązujących sankcji. Pekin pozostaje głównym partnerem handlowym Teheranu, a w 2021 roku oba kraje podpisały 25-letni pakt o współpracy, obejmujący również technologie wojskowe.

Obawy Izraela i USA

Potencjalna wymiana "ropa za broń" budzi niepokój wśród izraelskich i amerykańskich wojskowych. Nawet ograniczona liczba myśliwców stealth w irańskiej armii mogłaby znacząco utrudnić działania wywiadowcze i planowanie operacji wojskowych. Transakcja ta potwierdzałaby również obawy Pentagonu, że technologia stealth przestaje być domeną wyłącznie krajów zachodnich.