Napięcie na Bliskim Wschodzie sięga zenitu. W czwartek wieczorem irańska telewizja państwowa wyemitowała materiał, w którym pojawiły się wizerunki siedmiu najważniejszych izraelskich urzędników - w tym samego premiera Benjamina Netanjahu - oznaczone symbolem celownika. W tle wybrzmiała groźba, która nie pozostawia złudzeń co do intencji Teheranu.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Wśród osób wskazanych przez irańską telewizję znaleźli się nie tylko premier Izraela Benjamin Netanjahu, ale również kluczowi przedstawiciele izraelskiego wywiadu i armii. Na liście opublikowanej przez stację państwową pojawili się:
- Benjamin Netanjahu - premier Izraela,
- David Barnea - dyrektor Mosadu,
- Israel Kac - minister obrony Izraela,
- Ejal Zamir - szef Sił Obronnych Izraela,
- Tomer Bar - szef Sił Powietrznych,
- Szlomi Binder - szef Wywiadu Wojskowego,
- Icik Cohen - szef Zarządu Operacyjnego.
Wizerunki tych osób zostały opatrzone symbolem celownika - to właśnie oni są wskazywani jako potencjalne cele działań Iranu.
Prezenter programu nie poprzestał na prezentacji listy. Następnie w języku hebrajskim bezpośrednio zwrócił się do izraelskich urzędników słowami: "Ustalimy czas waszej śmierci, poczekajcie na Ababila".
Odniesienie do "Ababila" nie jest przypadkowe - to nazwa irańskiego drona, który w ostatnich latach stał się symbolem rosnących możliwości militarnych Teheranu.


