Napięcie na Bliskim Wschodzie sięga zenitu. W czwartek wieczorem irańska telewizja państwowa wyemitowała materiał, w którym pojawiły się wizerunki siedmiu najważniejszych izraelskich urzędników - w tym samego premiera Benjamina Netanjahu - oznaczone symbolem celownika. W tle wybrzmiała groźba, która nie pozostawia złudzeń co do intencji Teheranu.

Lista celów Iranu

Wśród osób wskazanych przez irańską telewizję znaleźli się nie tylko premier Izraela Benjamin Netanjahu, ale również kluczowi przedstawiciele izraelskiego wywiadu i armii. Na liście opublikowanej przez stację państwową pojawili się:

  • Benjamin Netanjahu - premier Izraela,
  • David Barnea - dyrektor Mosadu,
  • Israel Kac - minister obrony Izraela,
  • Ejal Zamir - szef Sił Obronnych Izraela,
  • Tomer Bar - szef Sił Powietrznych,
  • Szlomi Binder - szef Wywiadu Wojskowego,
  • Icik Cohen - szef Zarządu Operacyjnego.

Wizerunki tych osób zostały opatrzone symbolem celownika - to właśnie oni są wskazywani jako potencjalne cele działań Iranu.

Prezenter programu nie poprzestał na prezentacji listy. Następnie w języku hebrajskim bezpośrednio zwrócił się do izraelskich urzędników słowami: "Ustalimy czas waszej śmierci, poczekajcie na Ababila".

Odniesienie do "Ababila" nie jest przypadkowe - to nazwa irańskiego drona, który w ostatnich latach stał się symbolem rosnących możliwości militarnych Teheranu.

Kulisy napięć

W tle tych wydarzeń toczą się kluczowe dla regionu negocjacje. Teheran prowadzi obecnie rozmowy z Waszyngtonem dotyczące swojego programu nuklearnego. Stany Zjednoczone, pod przewodnictwem prezydenta Donalda Trumpa, próbują wypracować porozumienie, które miałoby ograniczyć irańskie ambicje atomowe. Jednak sceptycyzm izraelskich władz wobec tych rozmów jest wyraźny.

Premier Benjamin Netanjahu, który właśnie wrócił z wizyty w Waszyngtonie, w rozmowie z dziennikarzami nie krył obaw. Podkreślił, że jakiekolwiek porozumienie z Iranem musi rozwiązywać kwestie kluczowe dla bezpieczeństwa Izraela - przede wszystkim program nuklearny, rozwój rakiet balistycznych oraz wsparcie dla organizacji terrorystycznych przez Teheran.

Netanjahu zaznaczył, że prezydent Trump wierzy, iż Iran może zostać zmuszony do zaakceptowania "dobrego porozumienia", ale sam premier pozostaje ostrożny w ocenie szans na sukces tych negocjacji.