Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Ze słów wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka wynika, że swoją rolę w tych działaniach odgrywa Agencja Wywiadu.

W piątek odbyło się kolejne posiedzenie zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie z udziałem premiera Donalda Tuska. Szef rządu poinformował, że od 1 marca już ponad 2800 osób ewakuowało się z zagrożonych terenów. Jednocześnie podkreślił, że sytuacja w regionie wciąż jest trudna. Bardzo dużo ludzi czeka ciągle nie tylko na pomoc, ale bardzo często też na informacje - zaznaczył.

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał, że najprawdopodobniej w poniedziałek ostatni Polacy przebywający na Bliskim Wschodzie wrócą do kraju.

Agencja Wywiadu w akcji

W spotkaniu zespołu koordynacyjnego wziął udział również wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, który zapewnił, że priorytetem jest bezpieczeństwo każdego polskiego obywatela i bezpieczeństwo lotów, a także "tych, którzy je obsługują, w tym Sił Zbrojnych".

Przyznał, że "dynamicznie zmienia się ocena wojskowa tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, też z punktu widzenia zagrożeń, które mogą towarzyszyć ewentualnej ewakuacji". W związku z tym jesteśmy w bieżącym kontakcie przede wszystkim z naszymi sojusznikami, ale też z Agencją Wywiadu, która przekazuje rekomendacje w tym zakresie - poinformował.

Wiceszef MON zaznaczył, że osoby już ewakuowane, bezpośrednio po przylocie, jeśli "wymagały takiej opieki, trafiły do właściwych szpitali, przede wszystkim do Wojskowego Instytutu Medycznego, który przez całą noc był w gotowości". Od dziś uruchamiamy podwyższoną gotowość szpitali wojskowych tak, aby były w gotowości, jeśli okazałoby się, że jest taka potrzeba - zapewnił.