W ciągu ostatnich 24 godzin przez cieśninę Ormuz przepłynęło co najmniej siedem statków handlowych, głównie masowców - wynika z danych firmy Kpler i analizy zdjęć satelitarnych, na które powołuje się agencja Reutera. Choć blokada morska nałożona przez Stany Zjednoczone miała odciąć Iran od światowych rynków, eksport ropy naftowej trwa, a eksperci podkreślają, że "blokada jest bolesna, ale daleko jej od szczelności".
- Mimo amerykańskiej blokady morskiej na irańskie porty, przez cieśninę Ormuz wciąż przepływają statki, a Teheran eksportuje ropę naftową.
- Blokada nie jest szczelna - szlakiem wodnym przedostały się miliony baryłek irańskiego surowca.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Według najnowszych danych, które w poniedziałek przytacza Reuters, w ciągu ostatnich 24 godzin przez cieśninę Ormuz przepłynęło co najmniej siedem statków handlowych, z czego większość opuściła porty w Iraku, a jeden - port w Iranie.
Przed rozpoczęciem wojny USA i Izraela z Iranem, która wybuchła 28 lutego, przez cieśninę Ormuz - kluczowy szlak wodny u wejścia do Zatoki Perskiej - przepływało średnio 140 statków dziennie. Po wybuchu konfliktu Teheran zablokował cieśninę, a następnie Stany Zjednoczone wprowadziły blokadę morską na irańskie porty.
Amerykańską armia poinformowała w sobotę, że od 13 kwietnia, czyli od momentu wprowadzenia blokady morskiej na irańskie porty, na polecenie Stanów Zjednoczonych zawróciło 37 jednostek.
Tymczasem - jak wynika z analizy satelitarnej TankerTrackers - w piątek przez amerykańską blokadę przedostało się około 4 mln baryłek irańskiej ropy naftowej. To pokazuje, że mimo restrykcji, Iran wciąż znajduje sposoby na eksport surowca.
Dziennik "Gulf News" zwraca uwagę, że skoro Iranowi udaje się nadal eksportować ropę naftową, to z jednej strony niweczy to starania Waszyngtonu o odcięcie Teheranu od rynku, z drugiej zaś łagodzi obawy przed globalnym szokiem podażowym. "Dostawy nie zostały całkowicie przerwane. Blokada jest bolesna, ale daleko jej od szczelności. Rynek wykorzystuje tę lukę" - podkreśla gazeta ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Niemniej jednak, sytuacja w regionie pozostaje napięta. Wysoki rangą przedstawiciel władz Iranu ostrzegł, że jakiekolwiek uszkodzenie irańskiej infrastruktury naftowej spotka się z "nieproporcjonalnie silną reakcją" wobec krajów popierających takie działania. "Nasze wyliczenia są inne; jeden (uszkodzony w ataku) odwiert naftowy równa się czterem odwiertom naftowym (zniszczonym przez Iran w ramach odwetu)" - powiedział urzędnik.
Wiceprzewodniczący irańskiego parlamentu Ali Nikzad zapowiedział, że dawny status cieśniny Ormuz nie zostanie przywrócony w żadnych okolicznościach, ponieważ nie chce tego najwyższy przywódca duchowo-polityczny kraju. Dodał także, że inne szlaki transportowe muszą zostać zidentyfikowane i zarządzane "tak samo jak Ormuzem".


